DARK SECRET
„Ich muss Durch den Monsun! Hinter die Welt…!“
To była komórka Toma. Chciał to zignorować, jednak dzwoniący nie poddawał się i Tom widząc, że romantyczna otoczka, nagle opadła, odebrał połączenie:
- Tak?!
- Tom, gdzie ty jesteś?! – darła się do słuchawki podenerwowana Paula.
- Nie twój interes! – odburknął.
- Mój, czy nie mój, ale masz natychmiast wracać do domu.
- Odwal się! Nie jesteś moją matką!
- Dobra, dobra, uspokój się. Bill mi powiedział ,że masz właśnie namiętną randkę z jakąś dziewczyną, jak się nazywa?
- A co cię to obchodzi! A co?! Zazdrosna?!
- Nie bądź śmieszny. Przychodź tu natychmiast. Lucyna musi ci coś bardzo ważnego powiedzieć.
- Właśnie w tej chwili?! – i spojrzał na swoją partnerkę, dziewczyna uśmiechnęła się.
- Tak! Musisz się czegoś o kimś dowiedzieć – w Pauliny głosie dało się słyszeć roztrzęsienie. Tom doszedł do wniosku, że to musi być coś poważnego, poza tym i tak nie uda się mu z Ilse utworzyć takiej atmosfery, co przedtem.
- Dobra – powiedział zrezygnowany. – Zaraz będę – i rozłączył się.
- Co się stało?! – spytała pełna troski
- Nic ważnego, ale Bill dzwonił – skłamał. – I muszę natychmiast wracać do domu. Teraz…
- Aha – odpowiedziała rozczarowana.
- Więc…
- Dobra rozumiem. Idź skoro musisz.
- Dzięki, jesteś najwspanialsza na świecie. Wynagrodzę ci to jutro. Spotkajmy się rano, aby nie tracić dnia w miejskim parku, na tamtej ławce o 10, może być?
- Jasne, nie ma sprawy.
Pocałował ją na do widzenia i wybiegł na zewnątrz. Był strasznie ciekawy, co Lucyna chce mu takiego, nie cierpiącego zwłoki powiedzieć, więc przyspieszył kroku. Po chwili znalazł się na ulicy zadzwonił po taksówkę. Wciągu kilku minut znalazł się pod ich hotelem, ale oczywiście zanim wysiadł musiał dać taksówkarzowi autografy dla córek. Kiedy opuszczał wóz tylko pomyślał: „Więcej to ich nie mógł mieć…” Wbiegł na górę, nie chciało mu się czekać na windę, chociaż to trzecie piętro, zdyszany wpadł do pokoju. Było strasznie głośno, z wieży słychać było jakieś wrzaski. „Chyba Rammstein” – pomyślał Tom
- Jesteśmy tutaj! – krzyknęła Lucyna z drugiego pokoju – Ścisz to!!
Muzyka trochę ucichła, Kaulitz powoli wszedł do pokoju i zdębiał. Na łóżku obok Lucyny siedział Chris, ten chłopak, z którym się pobił w barze.
- Siema Tom – powiedział z chamskim uśmieszkiem
- Co on tu kurwa robi?!! – wykrzyknął Tom – Gdzie Paulina?
- Musiała wyjść, siadaj… – mruknęła Lucyna
Tom usiadł na fotelu, prawie się trząsł ze złości, najchętniej przywaliłby Chrisowi tym fotelem.
- Ten skurwysyn macał moją dziewczynę…! – wycedził przez zęby Kaulitz
- Właśnie o tym chciałam z tobą pogadać – przerwała mu – Bo… Tom, Chris jest gejem.
Kaulitz wpatrywał się w nich jakby nie zrozumiał, co mu powiedziała w końcu wykrztusił:
- To widać nawrócił się na hetero, niech zabiera od niej swoje łapy, bo jak…
- Zamknij się! – skarcił go Chris i uśmiechnął się – Jeszcze nie załapałeś? To nie jest dziewczyna! To chłopak w babskich ciuchach…
Tom zdębiał i wytrzeszczył oczy, zdawało się, że zaraz mu wypadną z orbit. Chris z powrotem podkręcił głośnik i zaśpiewał razem z piosenką:
- Schwule… Mann gegen Mann. Schwule… Mann gegen, Mann gegen Mann!
Tom przełknął głośno ślinę, Chris wpatrywał się w niego, czuł, że jego spojrzenie prześwietla go na wylot. Nagle wszystko odpłynęło, zrobił się śpiący, w głowie zakręciło mu się.
- Zostaw go! – warknęła Lucyna i szturchnęła Chrisa
- Sorry… nie mogłem się opanować – odparł
Tom spuścił na chwilę wzrok i przemyślał szybko tę sytuację, po czym odpowiedział:
- Nie wierzę wam, nie wierzę. Robicie se ze mnie jaja, i trochę wam to nie wychodzi, bo sorry, ale jeśli nie zauważyliście to ona ma biust. – powtarzał i cofał się w tył.
- To się akurat da załatwić operacyjnie, moja siostra nie dawno se powiększała. Ale nie, Daniel ma jakiś, nie wiem, pas z tworzywa podobnego do skóry. Niech zgadnę, nie dał sobie zdjąć bluzki? Wtedy by było widać…
- D-Daniel? – powtórzył zdziwiony Tom
- Tak – potwierdziła Lucyna
- Kurde… próbuje go poderwać już od tygodnia, byłem już tak blisko, ale ty się wpierdoliłeś. O i pewnie spodni też mu nie zdjąłeś, bo wtedy nawet gadka o operacji na raka by nie pomogła, jak w przypadku piersi…
- Nie, ja wam nie wierzę, to nie może być prawda – wyszeptał. – Lucyna, gdzie jest twoja siostra, muszę z nią pogadać? – wykrzyknął.
- Wyszła gdzieś.
- Gdzie?!
- Chyba miała się spotkać z kimś w tamtej dyskotece… – Tom słysząc to wybiegł na zewnątrz, nie wyglądał zbyt dobrze, cały się trząsł.
Tymczasem…
