Archive for Luty, 2010

JUMP-PARTY

Posted by admin on 25th Luty 2010 in Bez kategorii

Nowa notka, niestety jest bardzo krótka, jak chcecie c.d. dzisiaj to 10 komentów przynajmniej od dwóch osób.
JUMP-PARTY
(DŻAMPREZA)

- Sekta I „B” – odpowiedziała, zapadła chwila ciszy… Nagle furtka gwałtownie otworzyła się, a w drzwiach domu stanął Franek(chyba był już uchlany).
- Witam, witam. Wchodźcie i se użyjcie! – powiedział Czarny
- Zdążyłeś się już spić? – spytała Ada
- O moja dziewczyna! – wypalił nie zwracając na Szafrańską uwagi. – Jak mogłaś się ze mną nie umówić Milagros?! Ty suko!!
Nie bardzo było wiadomo, o kogo mu chodzi dopóki nie spoliczkował Billa.
- A, to z tym chujem mnie zdradzałaś, tak?! Ty skurwysynu! – powiedział Franek chwiejąc się na nogach i rzucił się na Georga. Listing już chciał mu przyłożyć kiedy Paula powiedziała:
- Zostaw go, on tak zawsze jak się upije… Ale zaraz go przywrócimy, do rzeczywistości… Franek?
- Co misiaczku?
- BeKa wylał cole na twojego nowego laptopa.
- Co!!!?? Zabije go!
- No, i już znormalniał. – wtrąciła Ada
- To nie było śmieszne… – mruknął Czarny – Dobra właźcie.
Party była na poziomie ostro zawansowanym. Muza była pokręcona na maxa, a jednak na dworze nic nie było słychać. Wokół panował ogólny rozpiernicz.
- Chyba się nie zabawicie chłopaki, bo to impreza bez lezb. – powiedział Czarny i poszedł do innego pokoju. Th zrobili zdziwione miny.
- O co mu chodziło? – spytał Bill
- No właśnie, co on se myśli, że my lesbijki jesteśmy? – dodał Tom
- Nie, ale wie kim jesteście i widział wasz clip do „Schrei”(w opo teledysk do „Schrei” wyszedł wcześniej). – odpowiedziała Dida
- Co my się gwałciliśmy z tymi lesbami czy jak? – oburzył się Georg
- Nie, ale przez ten teledysk jest opinia, że was Niemców podniecają homosy, a zwłaszcza lesbijki. – wtrąciła Ema – A w ogóle podobno Bill lubi patrzeć jak ktoś uprawia sex.
- To nieprawda! – zaprzeczył Bill
- Podobno jak się mówi „nieprawda”, zamiast łżesz czy coś w tym stylu to się kłamie. – powiedziała Paula
- Dobra znajdźmy se jakiś wolny kąt i pograjmy we flaszkę. – zaproponowała Zuzia, poczym chwyciła pustą butelkę leżącą na brudnej podłodze.
- ‘Hej Zuzia!” – zawołała Mucha wyłaniając się z tłumu
- ‘Cześć, nie poszłaś do koni?’ – spytała Olka zdziwiona widokiem Kaski w tym miejscu
-‘Ty tłoku, stajnia już zamknięta.’ – wytłumaczyła jej Mucha
- ‘Idziesz grać we flaszkę?’ – wtrąciła Lucyna
- ‘No jasne, tylko Aśkę zawołam!! AŚŚKKAAA!!!’
- ‘Nie musisz się drzeć.’ – skarciła ja Wójtowiczowa, gdyż stała za nią
- ‘A no tak, to idziemy grać. Najlepiej do pokoju Czarnego.’ – zadecydowała Kaśka
- ‘Niby jak? Pewno go zamknął, po tym jak rok temu mu rozpieprzyliśmy komputer…’ – odpowiedział Dida
- ‘Może i tak, ale ma się te wejścia…’ – wtrąciła Lucyna i wyciągnęła z kieszeni wsuwkę
Włamanie się do pokoju Franka nie było trudne, nawet za proste. Pomieszczenie nazywane mieszkalnym? Można było wątpić w sens tych słów, gdyż pokój Czarnego przypominał jeden wielki rozpiernicz z miejscem na komputer i łóżko(nie łóżko też było zawalone ).
- Dobra, pora sprzątnąć Frankowi w pokoju. – rzekła Ada i nogą odgarnęła by zrobić troche miejsca. Wszyscy usiedli gdzie się dało, nagle Bill spytał:
- Skąd ten Czarnobyl umie niemiecki, przecież jeszcze w szkole…
- Ja się na tym nie znam, ale podobno należał kiedyś do jakiegoś zgromadzenia „Milenium” czy jakoś tak. Rolą tego zgromadzenia było wykonanie jakiegoś projektu zniszczenia „Odrodzenie”, no wiesz, wywołanie trzeciej wojny światowej, by Niemcy objęli władzę. Wszyscy tam mówią(w „Milenium”) po niemiecku. Kiedy plotki doszły do rodziców Franka dostał szlaban na wychodzenie z domu przez rok i prawdopodobnie nigdy mu starzy nie pozwolą by uczył się niemca. Dlatego Franek, po niemiecku mówi tylko „za plecami”. – wytłumaczyła Lucyna
- Nie słuchaj jej, znowu się naoglądała jakiś pierdół telewizyjnych o trzeciej rzeszy. – wtrąciła Dida
- CO?!! A niby nie prawda?! – wkurzyła się Ema
- Dobra zamknijcie się i gramy, jak wypadnie na Aśkę albo Muchę to będziemy tłumaczyć. – zakończyła Zuzia, siadła na podłodze zakręciła butelką. Wypadło na Paulę.
- He he… to spytam o co chciałam – powiedziała Olka(Ema tłumaczyła dziewczynom) – Czy kochasz Billa, lub kochałaś?
Wszystkich zatkało, nikt nie spodziewał się tak banalnego pytania.
- Eee… nie ma tak ja jeszcze nie wybrałam czy pytanie czy wyzwanie. – zaprotestowała Paula
- No i co z tego, i tak byś wzięła pytanie. – mądrzyła się Zuzia
- A losseerr! Biorę wyzwanie.
- No dobra sama chciałaś… pocałuj Georga – uśmiechnęła się Juszczkiewicziowa. Paula zrobiła minę głupa i udawała, że nie wie o co chodzi. Olka dobrze wiedziała, że Kalamę „obrzydzają” długie włosy Listinga.
- No? Na co czekasz? – spytała z szyderczym uśmieszkiem Zuzia
- Aż mi powiesz, w co mam go pocałować. – zachowała „zimną krew” Paula
- W dupę wiesz? – znerwicowała się Dida – W policzek.
- Dobra… – odpowiedziała i podeszła do Georga
- Show must go on! – zaśmiała się Mucha

BIG ACTION

Posted by admin on 12th Luty 2010 in Bez kategorii

No to c.d. jak obiecałam. Po pierwsze nazwa kazdego rozdziału bedzie na górze(na tym pasku) ,to co jest w notce to nazwa podrodziału. Po drugie niech sie ktos pokłuci na komantach chce 666 xD błagam!!!

BIG ACTION

Słodkie dźwięki skrzypiec rozbrzmiewały w pokoju, nastała jasność po latach mroku(wreszcie ktoś zapalił światło). Francuska muzyka naprawdę daje niezły nastrój…
- Świece, księżyc, chłopak i dziewczyna. Lodowaty chłód zostanie rozgrzany pocałunkiem ukochanej w tę zimną, jesienną noc. Czy dane jest im być razem, czy to tylko następny związek „fucking friends”. Nie, być nie może! To kochankowie namiętni, co bólu rozstania nie zaznali, co przed ołtarzem Boga miłość wyznali, co…
- Możesz się zamknąć!!! I wyłącz tą kretyńską muzykę!! – skarciła siostrę Paula
- Ta opcja jest chwilowo nie dostępna, proszę zadzwonić później. Oddzwonimy. Piiiip! – zaśmiała się Lucyna
- Coś ci się chyba pomyliły sygnały… – wtrąciła Dida
- ‘Dupa z tym. Siostra dawaj.’ – rzekła krótko Ema
Paula nachyliła się do Georga, który widocznie był zawstydzony ^_^. Gustav się brechtał, aż spadł z krzesła. Nagle drzwi otworzyły się zamaszyście, do pokoju wszedł Franek i… przez przypadek popchnął Paulę, która przewróciła się na Listinga przy okazji całując(soczyście) go dokładnie w usta.
- ‘CZARNOBYL!!!’ – wydarła się Paula wstając z Georga, Gustavowi groziło zadławienie się śmiechem(aż się obsmarkał, nie powiem) – ‘Zabiję cię debiluuuuu!’
- ‘Po coście włazili do mojego pokoju?!’ – wkurzył się Czarny
- ‘Żeby mieć chwile spokoju!’ – wrzasnęła Paula
- ‘A ja myślałem, że sex najlepiej uprawiać w ogródku sąsiadów, na stadionie albo w salonie na dywaniku.’ – mądrzył się Czarny
- ‘JAKI SEX??!!!! ZABIJĘ CIĘ PIERDOŁO!!! – wykrzyknęła Paula, Franek już uciekał, lecz na schodach Paula rzuciła się na niego i zastosowała FFM( Full Fight Moves, w skład wchodzi: duszenie, wykręcanie wszystkich kończyn, stukanie w głowę, quikanie(dziubanie palcem w brzuch, cholernie boli), kopanie i „ścinanie grzywki”). Czarny po tym wszystkim nie mógł wstać ^_^(no cóż, kruchy jest).
- Dobra już mu skopałam ten kościsty tyłek, gramy dalej. – powiedziała Paula wchodząc do pokoju. Siadła na podłodze i zakręciła butelką i wypadło na Didę.
- ‘Prawda czy wyzwanie?’ – spytała Paula
- ‘Nie mam zamiary nikogo obecnych tu całować, więc prawda.’ – odpowiedziała
- ‘Nie no, a miałam takie fajne zadanie! Dobra to powiedz… yyy’… kogo byś wolała Billa czy Toma?
- Ale mi dałaś wybór… Wołała bym Toma, ale hipotetycznie.
- Yy! A czego nie mnie?! – zdziwił się Bill, Tom mu pokazał loser(pokazać język, „wytrzeszczyć” jedno i oko powiedzieć: LLLLOOOOOSSSEEERR!!! :P )
- Bo jesteś głupi… – powiedziała bez namysłu Ada
- Od kiedy?! Mam lepszą średnią od Toma!
- Oj, dobra gramy dalej. Dida kręć. – przerwała im Zuzia
- O nie, nie, nie, nie, nie! Ja chcę wiedzieć! – dodał Bill i zabrał butelkę
- Nie pyrkaj się Bill i oddawaj butelkę. – powiedział Gustav
- Nie wybrała ciebie, bo ubierasz się jak baba, w kiblu na szminkowaniu spędzasz więcej czasu niż moja siostra, a do tego jak śnią ci się koszmary to szczysz w pościel. – wtrąciła lucyna
- Co? Na serio? Szczy w pościel? – zapytał się Gustav,
- To nieprawda! – wrzeszczał Bill – Tom, gdzie idziesz?
- Do kibla, niedobrze mi.
- Dobra to gramy dalej – powiedziała Dida i zakręciła butelką. Wypadło na Muchę:
- ‘No to co Mucha? Prawda czy wyzwanie?’
- ‘Wyzwanie, a co nie będę żulem.’ – uśmiechnęła się Kaśka. Ada sięgnęła ręką do kieszeni i wyciągnęła z niej pomiętą kartkę. Podała ją Kaśce i powiedziała:
- ‘Zaśpiewaj to przy okazji tańcząc’ – Mucha rozwinęła karteczkę i wykrzyknęła:
- ‘Co to za gówno, nie zaśpiewam tego’
- ‘Niestety Mucha, ale musisz’ – wtrąciła Ema
- ‘O i jeszcze jedno tą piosenkę musisz zaśpiewać specjalnie dla…. Gustava.’ – dodała Dida, a Paula przedstawiła sytuację chłopakom. Zaciekawiony Gustav spytał:
- Co to za piosenka?
- „…Touch me, touch me, I wanna feel your body…” – zanuciła Ada. Gustav uśmiechnął się na te słowa i powiedział:
- Come on, come on babe…
- ‘Oj przestań przeciągać Mucha i śpiewaj’ – wtrąciła Zuzia
- ‘Ale ja się muszę przygotować’
- ‘Tylko szybko’ – zdenerwowała się już Dida. Mucha rozczochrała sobie włosy, zdjęła bluzę, opuściła trochę spodnie tak, że bielutkie majtusie jej troszeczkę wystawały^^.
- ‘Ale oryginalną wersję, czy tą co jest na kartce?’ – spytała Kaśka by wydłużyć chwilę zanim wyjdzie na debilkę.
- ‘To na kartce! No dawaj!’ – pośpieszyła ją Ema. Mucha stanęła tyłem do Gustava i zaczęła kręcić biodrami, w tej chwili Paula włączyła melodie do „Touch me” na kompie.
- Fuck me, fuck me. I wanna taste your body! Your ass is next to my!– zaczęła śpiewać. Gustava zamurowało, myślał, że usłyszy inną, prawdziwą wersję, a nie „TO”.
- Fuck me, fuck me now! Fuck me all the time!!! – śpiewała dalej i poruszał się lepiej niż nie jedna tancerka z clipu mandaryny. Wszyscy zaczęli bić brawo.
- ‘Dziękuję, dziękuję państwu!’ – powiedziała Kaśka i zakończył taniec przyłożeniem głowy Gustava do swojego biodra(nie będę teraz tłumaczyć jak to wyglądało). Mucha usiadła na podłodze i zakręciła butelka, wypadło na Billa.
- ‘Prawda czy wyzwanie?’ – spytała, Dida przetłumaczyła
- Wyzwanie, chętnie potańczę. – zaśmiał się Bill
- ‘Skoro już przeszliśmy do tematów miłosnych… zaśpiewaj „Love me, love me” Arsenium dla Aśki.’
- Co?! Ja nie znam słów! – skłamał
- Buuuu… loseeerr! Layer!!! – powiedziała Lucyna. Wtedy wszyscy zaczęli tupać w podłogę i krzyczeć: „SING A SONG!!”
- Ok, ok. Ale ani słowa komu. – przestrzegł ich Bill
- ‘Ale z choreografią’ – dodała Mucha(napiszę jakby ktoś nie załapał, przez cały czas Zuzia tłumaczyła dla TH)
- Nie no, weź! – protestował
- O jesus, pokręcisz trochę swoja szlachetną pupcią i wystarczy! – przekonywała go Lucyna
- No dobra, tylko Paula zapewnij mi jakąś muzę do tego. – zakończył Bill. Paula puściła „Love me, Love me” i zaczęło się.
- Love me, love me, kiss me, hold me! – śpiewał. Co do jego tańca to bardziej przypominał darmowy striptiz. Bill obmacywał się po klacie i udach, do tego „trzepał” rzęsami. Po chwili poniósł Aśkę, wziął w ramiona, przytulił(jak w clipie, no nie do końca, ale zawsze jest to ale…) i zrobił coś czego nikt się nie spodziewał… pocałował ją z języczkiem. Wszyscy wytrzeszczyli gały. Aśka zdziwiona nie planowanym kiss’em zaczęła się rzucać i kopnęła Billa w brzuch, a potem wrzasnęła:
- ‘Ty napalony zboku! Jak chcesz się całować, to może byśmy się najpierw troche poznali, co?’
Wszyscy wybuchli śmiechem. Ema leżała na podłodze i drżała ze śmiechu(Zuzia tak samo), Mucha z brechty wywróciła się na Adę, które przez to spadła na Georga. No po prostu zbiorowa histeria…

***

Pokój hotelowy…

Posted by admin on 8th Luty 2010 in Bez kategorii

Pokój hotelowy . Na ogromnym łóżku , oparty o ścianę spoczywał starszy Kaulitz .Sławny , uwielbiany przez miliony jak nie miliardy dziewczyn na ziemi .Przystojny , uwodzicielski , zawsze miał to co chciał , dziewczyny ,ciuchy ,wszystko. Tym razem niemiał tego co chciał .Niemiał jej .Siedział i rozmyślał , jaki jest głupi . Jak szczęście ucieka mu przez palcę. W radiu właśnie leciała piosenka Alici Keys “Fallin” .Cicho zaczą ją nucić . Brat nie raz mówił mu iż ma naprawdę dobry głos .Lecz niechciał śpiewać , czuł się w tym niepewnie.Wolał nieryzykować i niezasmakować upokożenia.Nie chciał zaplamić etykiety idealnego chłopaka .Chociaż tak naprawne krył się za nią , nie pokazywał prawdziwej postaci , bał się odrzucenia. Zeskoczył z łóżka i poszedł do łazienki . Zciągna wszystko co miał na sobie i wkoczył pod prysznic . Gorące krople wody spływały po jego tważy , ramionach .Uwielbiał to uczucie wolności , gdy stał nagi pod strumieniami ciepłej wody . Po 15 minutah wyszedł z kabiny prysznicowej , obwiną biały ręcznik wokuł bioder . Nagle ktoś zaczą pukać do drzwi
- znalazł se ktoś porę – wysyczł przez zęby .Dredziasz wyszedł z łazienki podchodziąc do drzwi ,lekko je uchyli . Stał tam basista . Tupał nerwowo nogą .
- no otwóż te drzwi do licha – jednym ruchem otwożył na ościesz drzwi . Troche się speszył widziąc kumpla caluśkiego mokrego tylko w ręczniku z gniewną miną .
- czego dusza pragnie ? – spytał gitarzysta wchodziąc spowrotem do łazienki zamykając za sobą drzwi.Basista wszedł do śrotka , zdziwił się tym co zobaczył w pokoju Toma .Ład i pożądek .Była to rzecz nie spotykana .Zazwyczaj na klamce wisiały damskie stringi , po podłodzie walały się opakowania po jedzieniu lub ciuchy.Tom nigdy nie znajdywał czasu na sprzątanie .Wydawało mu się to mało intotną sprawą w tak zabieganym życiu jakie prowadził .Fakt faktem było takie.
- była u ciebie sprzątaczka? bo u mnie też by się przydało posprzątać – powiedział jeszcze dokładniej badając wzrokiem pokuj Toma. Ani jednej skazy . Błyszczało , ładnie pachniało .
- nie niebyło jej , a co u mnie zawszę musi być jak w chlewie , co nie ? -spytał wychodziąc z łazienki w samych gaciach i ręcznikiem na głowie ,lecz nie uzyskał odpowiedzi , zaś głupi wyraz tważy Georga -..dobra gadaj po co przylazłeś – wzią w dłoń brązową koszule i wciągną ją na siebie , następnie spodnie . W tym czasie basista otrząsną się i klapną na fotel , zakładając noge na noge .
- a więc …-zaczą swoją przemowę -…nasz kochaniutki menadzier prosił bym tobie przekazał wiadomość , cytuję ” Przekarz temu cymbałowi , iż jego podrywy i udawanie casanowy , szkodzi nie tylko jemu ale też zespołowi .Jeżeli jeszcze raz zobacze jego dupę z jakąś panienką to powiesze go za jego skarbeńka , aż zakwiczy jak zażynane prosie ..” , niebij mnie , jak coś to menadziera – skończył zakrywając tważ rękoma.
- eh …no cóż ma on troche racji ..-przyznał to z bulem serca gitarzysta. Już dawno o tym wiedział , lecz jego duma nie pozwalamu mu się do tego przyznać . Georg zdziwił się zachowaniem kumpla . Sądził , że jak zwykle zaprzeczy i wyjdzie trzaskając drzwiami . Lub co gorsza wydrze się na niego . Tym razem siedział spokojnie na łóżku , parząc gdzieś przed siebie .
-dobra , ja spadam , musze skoczyć w kilka miejsc ,a Gucio pojechał do “dziewczyny” -uściskali sobie dłonie , rzucili szypkie nara i basista opuścił pokuj Toma . Zaś on spakował kilka swojich szpargałów do sportowej torby i wyszedł z pokoju w bliżej nieokreślone miejsce.

~~~~*~~~~

Ich tważe były tak blizko , bardzo blizko . Czarnowłosy ują dłońmi jej tważ .Skura taka delikatna , szlachetna i ciepła .Przymróżył oczy , zaczą zbliżać swe usta do jej malinowych ust . Dla niej było na to zawcześnie , bardzio chciała tego złączenie , ale nie teraz . Położyła palec na jego ustach .Bill zdziwiony otwożył oczęta .
- za szypko Bill , za szypko wszystko się dzieje – wyszeptała uwalniając się z uścisku młodniego Kaulitza .Podeszła powoli do okna i oparła się o nie ” pewnie myśli teraz ,że jestem jakąś cnotką niewydymką ”
- spoko , nic się nie stało – powiedział to ze zrezygnowaniem .Był zawiedziony .. z całego serca pragną dotknąc jej malinowych ,wydatnych ust. Za pewne po tacie ich niema , może po mamie ?Teraz , gdy tak siedział na jej łóżku , opserwował ją . Studjował każdą jej część .Był tak cicho . Nikt niewiedział jak przełamać tą niezręczną sytuację .
- niemam zamiaru tu siedzieć do końca życia , więc wybieramy się na spacerek , po tem do kawiarni . – zapowiedział plan na najlbisze kilka godzin czarnowłosy , chytrze się uśmiechając . Chciał jakoś rozładować sytuację .Czuł skrępowanie Moniki gdy tak stała przy oknie ze spuszczoną głową . Pewnie myślała ,że go skrzywdziła.
-no dobrze , ale musze się wyszykować – odeszła od okna i podeszła do szafy gdzie powiesiła większość ciuchów . Czarnowłosy usiadł na krawędzi łóżka i patrzył na nią.Wyciągneła fioletową mini , czarby top , fioletowy żakiet w szkocką kratę . Wzieła ciuszki i pobiegła do łazienki . Wzieła szypciutki prysznic , wytarła się ręcznikiem , ubrała się .Włosy ułożyła w delikante fale .Popsikała się perfumami i wruciła do pokoju .
- fififi ładnie ładnie , tak więc możemy ruszać – Bill chwycił Monike pod ramię i ruszył do wyjścia z jej pokoju . W ostatniej chwili chwyciła torbę i zatrzasneła za nimi drzwi . Szli powoli chodnikami Berlina . Z daleka opserwując ich , powiedzieć można iż to para . Zakochani młodzi ludzie , kochankowie . Nic się dla nich nie liczylo w tej chwili . Strasznie polubili swoje toważystwo .”Zdrada” Toma można powiedzieć , złączyła ich ,scaliła . Byli tak samo wrażliwi , tak samo nienawidzili zdrady , kłamstw . Stawiali na swojim i byli uparci jak osły . Młodszy Kaulitz zaprowadził swą toważyszkę do kawiarni gdzie był ostatnio . Tym razem było troche więcej osób . W oddali zobaczył Gustava z …Maliką ?.Tak to była ona.Siedzieli blizko siebie , trzymając się za ręce , gawędziąc i śmiejąc się.
- patrz Bill …to Gucio i Malika , ciekawe co ona tu robi, no niestuj tak misiu idziemy – szarpneła czarnowłosego na rękę .Ruszyli w stronę swych znajomych .Kilka osób odwruciło się i spojrzało na nich w tym jedna czarnowłosa dziewczyna z bladą tważą i krwisto-czerwonymi ustami.
- misiu ? hmmm mów tak do mnie cały czas – wyszeptał Monice na uszko ,delikatnie je muskając ustami . Po brunetce przeszło stato mrówek , a na policzki wdarły się dwa soczyste rumieńce – jak ja lubie gdy się rumienisz -dodał widziąc reakcję dziewczyny.
- przestań , wyglądam pewnie jak dorodny burak ….o cześć Malika , hej Gucio , co wy tu razem? hmmmm …
- aaa …cześć Monika &Bill , my tu tak przyszliśmy pogadać , coś przekońsić , a wy?-szypko wymigał się z głepszych tłumaczeń perkusista . Było to troche zabawne , Malika dusiła w sobie śmiech , a Gusio …on to gorszy burak się zrobił od Moniczki . Chwile pogadali , pośmiali się i Gucio z Maliką powiedzieli ,że mają zamiar się jeszcze gdzieś przejść i poszli . Tak więc Bill i Monika zostali pozostawieni sobie . Usiedli przy stoliku i samówili po ogromnej porcji lodów truskawkowo ,malinowych z polewą toffi .Śmiali się , gadali o wszystkim zajadając się lodami . Opowiadali sobie różne historie z dzieciństwa , co raz wybuchając niepochamowanym śmiechem .Robiło się już ciemno , słońce chowało się , a ludzie opuszczali kawiarenkę .
-Bill ja musze już wracać do domu , mam jeszcze sporo do roboty
-dobrze , ale odprowadzię cię , niebędziesz chodzić sama o takiej poże-..czarnowłosy zapłacił rachunek i wyszedł wraz z Moniką z kawiarni . Szli tak blizko siebię , wciąż rozmawiając . Po brunetce przeszły ciarki gdy zawiał wiatr .
- choć do mnie , trzęsiesz się jak galareta – Bill przyciągną brunetkę do siebie .Nawet niezdąrzyła nic powiedzieć .Było jej taaak cieplutko i miło w jego objęciach.”ładne perfumy :”
-hmmm …-aż zamruczała z radości . Młodszy Kaulitz tylko uśmiechną się sam do siebie .
-Bill ….- powiedziała Monika , tak cichutko jakby myślała na głos .Lecz on to usłyszał
-tak to ja ….- powiedział z lekkim rozbawieniem .
- …może zostaniesz dziś u mnie ? ….- powoli odwruciła głowę w jego stronę . Wpatrywała się w niego , a on ….uśmiechną się .Bardzio pasowała mu ta propozycja . Wiedział jednak iż do niczego niedojdzie . Ona ma swoje zasady .Czarnowłosy wie , że to wszystko dzieje się i tak szypko . Może za szypko?Wszystkie chwile z nią chciał by zapisywać , fotografować , tak by ich niezapomnieć . Ich się nieda zapomnieć .Wdarła się do niego , opanowała całego .W jego głowie jest tylko ONA.Od tak dawna chciał kogoś obdarzyć swojim uczuciem , ciepłem , dotykiem ..miłością .Czuł całym sobą ,że Monika jest tą osobą . Jej uśmiech … sprawiał ,że się rospływał , miękły mu nogi . Jej dotyk …podniecał go ,stawał się zwierzęciem spragnionym jedzienia . Jej głos …była dla niego najpiękniejszą muzyką .
- z miłą chęcią …- odparł chichutko .Chwycił jej dłoń i ruszyli do jej mieszkania . Po chwili stali przed nim . Brunetka zmarźnięta otwożyła drzwi i weszli do śrotka . Zdjeli obuwię i poszli do kuchni . Bill usiadł wygodnie przy stole i rozglądał się do okoła . Monika właśnie robiła im gorącą herbatę z cytrynką . Wspaniały aromat unosił się nad kubkami ,które po chwili stały na stole . Siedzieli naprzeciwko siebie milcząc i pijąc gorący płyn .
- hmm a Tom i reszta nie będą się martwić o ciebię ? – przerwała ciszę Monika .Nieprzykwykła do ciszy . Była dość wygadana , czarnowłosy też z tego słyną . Gdy jednak milczeli czarnulek opserwował ją i uśmiechał się uroczo powodując rumieńce na jej policzkach . Strasznie się tego wstydziła , lecz inni twierdzili , że to uroczę .
- a co tam , niech się martwią …. i tak niemam zamiaru się dla nich spowiadać .
- idziemy oglądać film ? – spytał na co przytakną głową .Tak więc ruszyli po schodach do jej pokoju .Czarnowłosy usadowił się na łóżku , zaś Monika właczała film , Step up.Gdy już film zaczą się usiadła obok Billa.Byli tak blizko siebie , jej noga spoczywała na jego nodzę . Niewzracała na to uwagę , oglądała film . Młodszy Kaulitz patrzył to na nią to na film . Cieszył się jak małe dziecko gdy był z nią.Gdzieś w połowie filmu poczuł jak jej głowa opadła na jego ramię . Zasneła .Czarnowłosy pochylił się nad nią .Zbliżył swoje usta to jej policzka i złożył na nim całus. Chciał by więcej lecz woli poczekać . Nakrył ich kocem i położył się koło niej.Przez dłuszą chwile leżał na plecach z założonymi rękami na szyji . Poczuł jak Monika przysuwa się do niego i kładzie głowe na jego klace piersiowej. W takiej pozycji zasną .
Słońce już wstało , ptaszki wesoło śpiewały na drzewach , zaś sławny wokalista popularnego niemieckiego zespołu ….właśnie co on takiego robił ? Hmmm ciekawi was . Otóż nic spejalnego . Powoli otwożył swe oczęta i przeciągną się .Tak był w pokoju Moniki .Czuł się jak w niebie.Do jasnego pokoju wpadały promyki światła , firanki wesoło powiewały , a do okoła unosił się zapach jej kwiatowych delikatnych perfum.Spojrzał na drugą część łóżka . Brunetki ani widu ani słychu . Choć też nie do końca prawda , było ją słychać z łazienki jak śpiewała na maxsa piosenke Dirty Christiny A. Jej ulubiony kawałek . Bill uśmiechną się pod nosem i usadowił się
wygodnie na łóżku.Chwycił swoja komórkę ,która spoczywała na stoliku obok. 10 sms ,15 nieodebranych połączeń ,a co tam . Nagle drzwi do pokoju otwożyły się . Do pokoju weszła ” tanecznym” krokiem Monika .Caluśka mokra , z turbanem na głowie i ręczniekiem przysłaniającym ..to co trzeba . Sądziła chyba że jej gość smacznie śpi . Rozczarowała się widziąc czarnowłosego siedziącego na łóżku z bananem na głowie .Aby niewybuchnąć śmiechem zakrył usta dłonią .
- eeee no , to ty już nie śpisz? – zadała dość głupie pytanie .Bill tylko pokiwał głową.Nagle się zachwiał i zleciał na podłoge .Tym razme to Monika tłumiła w sobie śmiech . Bill wstał powoli z podłogi kierując się do wyjścia z pokoju.
- ja pujdę do kuchni , a ty tu się szykuj hihihi – czarnulek hihocząc pod nosem zszedł na dół do kuchni gdzie wyją sok i nalał do szklanki . Usadowił się przy stole i pił napuj przypominając sobie mine Moniki gdy go zobaczyła hahaha.W tym czasie brunetka zamkneła drzwi na czarnowłosym i przeklneła sama siebie .
- ale ja jeste głupia ….no dobra czas się ubrać – powiedziała cicho do siebie . Tak więc wyjeła z szafy czystą bieliznę , mini z dzinsu , brązową bluskę ,pasek z ćwiekami, czarne leginsy. Wzieła wszystkie jej potrzebne rzeczy i poszła do łazienki. Ubrała się , oczy obrysowała czarną kretką , powieki pomalowała na ciemny brąz , mocno wytuszowała rzęsy . Jeszcze tylko permufy i była gotowa.Wyszła z łazienki i zeszła na dół do kuchni .
-sorki Bill za tą akcje u mnie w pokoju -wyciągneła z lodówki jogurt -….pewnie cię obudziłam? – ciągneła dalej siadając na blacie kuchennym i opserwują Billa.
- nic się nie stało , a wcale mnie nieobudziłaś -powiedział poprawiając włosy-….wiesz dzięki ci bardzio za gościnność i wogle ale muszę spadać bo chłopacy jadą na sesję po tem na wywiad i muszę z nimi -…muwił to wstając z krzesła .
- rozumiem ….jak coś to dzwoń -brunetka zeskoczyła z blatu i odprowadziła Kaulitz-a do drzwi .Na pożegnale pocałowali się w policzek i powiedzieli “cześć”
-co by tu porobić ….o dokończyć te meblowanie .