BIG ACTION
No to c.d. jak obiecałam. Po pierwsze nazwa kazdego rozdziału bedzie na górze(na tym pasku) ,to co jest w notce to nazwa podrodziału. Po drugie niech sie ktos pokłuci na komantach chce 666 xD błagam!!!
BIG ACTION
Słodkie dźwięki skrzypiec rozbrzmiewały w pokoju, nastała jasność po latach mroku(wreszcie ktoś zapalił światło). Francuska muzyka naprawdę daje niezły nastrój…
- Świece, księżyc, chłopak i dziewczyna. Lodowaty chłód zostanie rozgrzany pocałunkiem ukochanej w tę zimną, jesienną noc. Czy dane jest im być razem, czy to tylko następny związek „fucking friends”. Nie, być nie może! To kochankowie namiętni, co bólu rozstania nie zaznali, co przed ołtarzem Boga miłość wyznali, co…
- Możesz się zamknąć!!! I wyłącz tą kretyńską muzykę!! – skarciła siostrę Paula
- Ta opcja jest chwilowo nie dostępna, proszę zadzwonić później. Oddzwonimy. Piiiip! – zaśmiała się Lucyna
- Coś ci się chyba pomyliły sygnały… – wtrąciła Dida
- ‘Dupa z tym. Siostra dawaj.’ – rzekła krótko Ema
Paula nachyliła się do Georga, który widocznie był zawstydzony ^_^. Gustav się brechtał, aż spadł z krzesła. Nagle drzwi otworzyły się zamaszyście, do pokoju wszedł Franek i… przez przypadek popchnął Paulę, która przewróciła się na Listinga przy okazji całując(soczyście) go dokładnie w usta.
- ‘CZARNOBYL!!!’ – wydarła się Paula wstając z Georga, Gustavowi groziło zadławienie się śmiechem(aż się obsmarkał, nie powiem) – ‘Zabiję cię debiluuuuu!’
- ‘Po coście włazili do mojego pokoju?!’ – wkurzył się Czarny
- ‘Żeby mieć chwile spokoju!’ – wrzasnęła Paula
- ‘A ja myślałem, że sex najlepiej uprawiać w ogródku sąsiadów, na stadionie albo w salonie na dywaniku.’ – mądrzył się Czarny
- ‘JAKI SEX??!!!! ZABIJĘ CIĘ PIERDOŁO!!! – wykrzyknęła Paula, Franek już uciekał, lecz na schodach Paula rzuciła się na niego i zastosowała FFM( Full Fight Moves, w skład wchodzi: duszenie, wykręcanie wszystkich kończyn, stukanie w głowę, quikanie(dziubanie palcem w brzuch, cholernie boli), kopanie i „ścinanie grzywki”). Czarny po tym wszystkim nie mógł wstać ^_^(no cóż, kruchy jest).
- Dobra już mu skopałam ten kościsty tyłek, gramy dalej. – powiedziała Paula wchodząc do pokoju. Siadła na podłodze i zakręciła butelką i wypadło na Didę.
- ‘Prawda czy wyzwanie?’ – spytała Paula
- ‘Nie mam zamiary nikogo obecnych tu całować, więc prawda.’ – odpowiedziała
- ‘Nie no, a miałam takie fajne zadanie! Dobra to powiedz… yyy’… kogo byś wolała Billa czy Toma?
- Ale mi dałaś wybór… Wołała bym Toma, ale hipotetycznie.
- Yy! A czego nie mnie?! – zdziwił się Bill, Tom mu pokazał loser(pokazać język, „wytrzeszczyć” jedno i oko powiedzieć: LLLLOOOOOSSSEEERR!!!
)
- Bo jesteś głupi… – powiedziała bez namysłu Ada
- Od kiedy?! Mam lepszą średnią od Toma!
- Oj, dobra gramy dalej. Dida kręć. – przerwała im Zuzia
- O nie, nie, nie, nie, nie! Ja chcę wiedzieć! – dodał Bill i zabrał butelkę
- Nie pyrkaj się Bill i oddawaj butelkę. – powiedział Gustav
- Nie wybrała ciebie, bo ubierasz się jak baba, w kiblu na szminkowaniu spędzasz więcej czasu niż moja siostra, a do tego jak śnią ci się koszmary to szczysz w pościel. – wtrąciła lucyna
- Co? Na serio? Szczy w pościel? – zapytał się Gustav,
- To nieprawda! – wrzeszczał Bill – Tom, gdzie idziesz?
- Do kibla, niedobrze mi.
- Dobra to gramy dalej – powiedziała Dida i zakręciła butelką. Wypadło na Muchę:
- ‘No to co Mucha? Prawda czy wyzwanie?’
- ‘Wyzwanie, a co nie będę żulem.’ – uśmiechnęła się Kaśka. Ada sięgnęła ręką do kieszeni i wyciągnęła z niej pomiętą kartkę. Podała ją Kaśce i powiedziała:
- ‘Zaśpiewaj to przy okazji tańcząc’ – Mucha rozwinęła karteczkę i wykrzyknęła:
- ‘Co to za gówno, nie zaśpiewam tego’
- ‘Niestety Mucha, ale musisz’ – wtrąciła Ema
- ‘O i jeszcze jedno tą piosenkę musisz zaśpiewać specjalnie dla…. Gustava.’ – dodała Dida, a Paula przedstawiła sytuację chłopakom. Zaciekawiony Gustav spytał:
- Co to za piosenka?
- „…Touch me, touch me, I wanna feel your body…” – zanuciła Ada. Gustav uśmiechnął się na te słowa i powiedział:
- Come on, come on babe…
- ‘Oj przestań przeciągać Mucha i śpiewaj’ – wtrąciła Zuzia
- ‘Ale ja się muszę przygotować’
- ‘Tylko szybko’ – zdenerwowała się już Dida. Mucha rozczochrała sobie włosy, zdjęła bluzę, opuściła trochę spodnie tak, że bielutkie majtusie jej troszeczkę wystawały^^.
- ‘Ale oryginalną wersję, czy tą co jest na kartce?’ – spytała Kaśka by wydłużyć chwilę zanim wyjdzie na debilkę.
- ‘To na kartce! No dawaj!’ – pośpieszyła ją Ema. Mucha stanęła tyłem do Gustava i zaczęła kręcić biodrami, w tej chwili Paula włączyła melodie do „Touch me” na kompie.
- Fuck me, fuck me. I wanna taste your body! Your ass is next to my!– zaczęła śpiewać. Gustava zamurowało, myślał, że usłyszy inną, prawdziwą wersję, a nie „TO”.
- Fuck me, fuck me now! Fuck me all the time!!! – śpiewała dalej i poruszał się lepiej niż nie jedna tancerka z clipu mandaryny. Wszyscy zaczęli bić brawo.
- ‘Dziękuję, dziękuję państwu!’ – powiedziała Kaśka i zakończył taniec przyłożeniem głowy Gustava do swojego biodra(nie będę teraz tłumaczyć jak to wyglądało). Mucha usiadła na podłodze i zakręciła butelka, wypadło na Billa.
- ‘Prawda czy wyzwanie?’ – spytała, Dida przetłumaczyła
- Wyzwanie, chętnie potańczę. – zaśmiał się Bill
- ‘Skoro już przeszliśmy do tematów miłosnych… zaśpiewaj „Love me, love me” Arsenium dla Aśki.’
- Co?! Ja nie znam słów! – skłamał
- Buuuu… loseeerr! Layer!!! – powiedziała Lucyna. Wtedy wszyscy zaczęli tupać w podłogę i krzyczeć: „SING A SONG!!”
- Ok, ok. Ale ani słowa komu. – przestrzegł ich Bill
- ‘Ale z choreografią’ – dodała Mucha(napiszę jakby ktoś nie załapał, przez cały czas Zuzia tłumaczyła dla TH)
- Nie no, weź! – protestował
- O jesus, pokręcisz trochę swoja szlachetną pupcią i wystarczy! – przekonywała go Lucyna
- No dobra, tylko Paula zapewnij mi jakąś muzę do tego. – zakończył Bill. Paula puściła „Love me, Love me” i zaczęło się.
- Love me, love me, kiss me, hold me! – śpiewał. Co do jego tańca to bardziej przypominał darmowy striptiz. Bill obmacywał się po klacie i udach, do tego „trzepał” rzęsami. Po chwili poniósł Aśkę, wziął w ramiona, przytulił(jak w clipie, no nie do końca, ale zawsze jest to ale…) i zrobił coś czego nikt się nie spodziewał… pocałował ją z języczkiem. Wszyscy wytrzeszczyli gały. Aśka zdziwiona nie planowanym kiss’em zaczęła się rzucać i kopnęła Billa w brzuch, a potem wrzasnęła:
- ‘Ty napalony zboku! Jak chcesz się całować, to może byśmy się najpierw troche poznali, co?’
Wszyscy wybuchli śmiechem. Ema leżała na podłodze i drżała ze śmiechu(Zuzia tak samo), Mucha z brechty wywróciła się na Adę, które przez to spadła na Georga. No po prostu zbiorowa histeria…
***
