JUMP-PARTY
Nowa notka, niestety jest bardzo krótka, jak chcecie c.d. dzisiaj to 10 komentów przynajmniej od dwóch osób.
JUMP-PARTY
(DŻAMPREZA)
- Sekta I „B” – odpowiedziała, zapadła chwila ciszy… Nagle furtka gwałtownie otworzyła się, a w drzwiach domu stanął Franek(chyba był już uchlany).
- Witam, witam. Wchodźcie i se użyjcie! – powiedział Czarny
- Zdążyłeś się już spić? – spytała Ada
- O moja dziewczyna! – wypalił nie zwracając na Szafrańską uwagi. – Jak mogłaś się ze mną nie umówić Milagros?! Ty suko!!
Nie bardzo było wiadomo, o kogo mu chodzi dopóki nie spoliczkował Billa.
- A, to z tym chujem mnie zdradzałaś, tak?! Ty skurwysynu! – powiedział Franek chwiejąc się na nogach i rzucił się na Georga. Listing już chciał mu przyłożyć kiedy Paula powiedziała:
- Zostaw go, on tak zawsze jak się upije… Ale zaraz go przywrócimy, do rzeczywistości… Franek?
- Co misiaczku?
- BeKa wylał cole na twojego nowego laptopa.
- Co!!!?? Zabije go!
- No, i już znormalniał. – wtrąciła Ada
- To nie było śmieszne… – mruknął Czarny – Dobra właźcie.
Party była na poziomie ostro zawansowanym. Muza była pokręcona na maxa, a jednak na dworze nic nie było słychać. Wokół panował ogólny rozpiernicz.
- Chyba się nie zabawicie chłopaki, bo to impreza bez lezb. – powiedział Czarny i poszedł do innego pokoju. Th zrobili zdziwione miny.
- O co mu chodziło? – spytał Bill
- No właśnie, co on se myśli, że my lesbijki jesteśmy? – dodał Tom
- Nie, ale wie kim jesteście i widział wasz clip do „Schrei”(w opo teledysk do „Schrei” wyszedł wcześniej). – odpowiedziała Dida
- Co my się gwałciliśmy z tymi lesbami czy jak? – oburzył się Georg
- Nie, ale przez ten teledysk jest opinia, że was Niemców podniecają homosy, a zwłaszcza lesbijki. – wtrąciła Ema – A w ogóle podobno Bill lubi patrzeć jak ktoś uprawia sex.
- To nieprawda! – zaprzeczył Bill
- Podobno jak się mówi „nieprawda”, zamiast łżesz czy coś w tym stylu to się kłamie. – powiedziała Paula
- Dobra znajdźmy se jakiś wolny kąt i pograjmy we flaszkę. – zaproponowała Zuzia, poczym chwyciła pustą butelkę leżącą na brudnej podłodze.
- ‘Hej Zuzia!” – zawołała Mucha wyłaniając się z tłumu
- ‘Cześć, nie poszłaś do koni?’ – spytała Olka zdziwiona widokiem Kaski w tym miejscu
-‘Ty tłoku, stajnia już zamknięta.’ – wytłumaczyła jej Mucha
- ‘Idziesz grać we flaszkę?’ – wtrąciła Lucyna
- ‘No jasne, tylko Aśkę zawołam!! AŚŚKKAAA!!!’
- ‘Nie musisz się drzeć.’ – skarciła ja Wójtowiczowa, gdyż stała za nią
- ‘A no tak, to idziemy grać. Najlepiej do pokoju Czarnego.’ – zadecydowała Kaśka
- ‘Niby jak? Pewno go zamknął, po tym jak rok temu mu rozpieprzyliśmy komputer…’ – odpowiedział Dida
- ‘Może i tak, ale ma się te wejścia…’ – wtrąciła Lucyna i wyciągnęła z kieszeni wsuwkę
Włamanie się do pokoju Franka nie było trudne, nawet za proste. Pomieszczenie nazywane mieszkalnym? Można było wątpić w sens tych słów, gdyż pokój Czarnego przypominał jeden wielki rozpiernicz z miejscem na komputer i łóżko(nie łóżko też było zawalone ).
- Dobra, pora sprzątnąć Frankowi w pokoju. – rzekła Ada i nogą odgarnęła by zrobić troche miejsca. Wszyscy usiedli gdzie się dało, nagle Bill spytał:
- Skąd ten Czarnobyl umie niemiecki, przecież jeszcze w szkole…
- Ja się na tym nie znam, ale podobno należał kiedyś do jakiegoś zgromadzenia „Milenium” czy jakoś tak. Rolą tego zgromadzenia było wykonanie jakiegoś projektu zniszczenia „Odrodzenie”, no wiesz, wywołanie trzeciej wojny światowej, by Niemcy objęli władzę. Wszyscy tam mówią(w „Milenium”) po niemiecku. Kiedy plotki doszły do rodziców Franka dostał szlaban na wychodzenie z domu przez rok i prawdopodobnie nigdy mu starzy nie pozwolą by uczył się niemca. Dlatego Franek, po niemiecku mówi tylko „za plecami”. – wytłumaczyła Lucyna
- Nie słuchaj jej, znowu się naoglądała jakiś pierdół telewizyjnych o trzeciej rzeszy. – wtrąciła Dida
- CO?!! A niby nie prawda?! – wkurzyła się Ema
- Dobra zamknijcie się i gramy, jak wypadnie na Aśkę albo Muchę to będziemy tłumaczyć. – zakończyła Zuzia, siadła na podłodze zakręciła butelką. Wypadło na Paulę.
- He he… to spytam o co chciałam – powiedziała Olka(Ema tłumaczyła dziewczynom) – Czy kochasz Billa, lub kochałaś?
Wszystkich zatkało, nikt nie spodziewał się tak banalnego pytania.
- Eee… nie ma tak ja jeszcze nie wybrałam czy pytanie czy wyzwanie. – zaprotestowała Paula
- No i co z tego, i tak byś wzięła pytanie. – mądrzyła się Zuzia
- A losseerr! Biorę wyzwanie.
- No dobra sama chciałaś… pocałuj Georga – uśmiechnęła się Juszczkiewicziowa. Paula zrobiła minę głupa i udawała, że nie wie o co chodzi. Olka dobrze wiedziała, że Kalamę „obrzydzają” długie włosy Listinga.
- No? Na co czekasz? – spytała z szyderczym uśmieszkiem Zuzia
- Aż mi powiesz, w co mam go pocałować. – zachowała „zimną krew” Paula
- W dupę wiesz? – znerwicowała się Dida – W policzek.
- Dobra… – odpowiedziała i podeszła do Georga
- Show must go on! – zaśmiała się Mucha
