noteczka

Posted by admin on 2nd Czerwiec 2010 in Bez kategorii

- Georg i Tom biegną łeb w łeb. Gustav ich dogania. Bill jak ciota wlecze się na końcu. Ale uwaga, uwaga, oczom nie wierzę! Tom przewrócił się! Bill wyprzedza Gustava, Toma, niedługo doścignie Georga! Tom wstaje i rusza z powrotem na trasę. Gustav przyśpiesza, Georg już z trudem dotrzymuje Billowi kroku. Już niedaleko meta, już Bill… przegrał jak ostatnia sirota ruska! Biegnąc nie ominą słupka i przywalił… ssss! To musiało boleć. Pierwsze miejsce: Georg Mortiz Hagen Listing; drugie: Gustav Klaus Wolfgang Schafer; trzecie: Tom Kaulitz; frajer i zarazem przegrany, który się wyjebał: Bill Kaulitz! – komentowała Lucyna
- Yeah! – ucieszył się Georg – Mówię wam, smak wygranej jest „superduper geil“!!!
- Wygrał bym, gdybym się nie potknął! – warknął Tom
- Trudno. – uśmiechnął się Gustav
Bill właśnie dochodził do szkoły chwiejąc się na nogach, wyglądało to trochę jakby się naćpał i nie mógł trafić do kibla, żeby se rzygnąć^^
- No to Bill, czeka cię podszczypanie belferki za tyłek. – zaśmiał się Tom

***

- Spadaj. Ja nie brałem udziału. – warknął Bill
- Ta? To po co biegłeś? – zapytał Gustav
- Żebyście nie myśleli, że ja walkowerem – odpowiedział
- Nie można przegrać walkowerem, jak się nie brało udziału. Przestań walić a teraz wypatrzymy ci jakąś dżagę z grona nauczycielskiego – odrzekł Tom, a Ema zaśmiała się na te słowa
- O co biega? – spytał
- Co ma zrobić przegrany? – zapytała z trudem powstrzymując śmiech
- Musi klepnąć w dupę największą dżagę z nauczycielek. – odpowiedział Georg, Lucyna znów wybuchła śmiechem
- Dżagę?! Dżagę?!!
- O co ci chodzi? – spytał tym razem Gustav
- O nic. Chodźcie, bo się spóźnimy. – odpowiedziała ocierając łzy śmiechu i wbiegła po schodach do szkoły

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.