Siemka

Posted by admin on 19th Kwiecień 2010 in Bez kategorii

Siemka. Nie wiem kiedy dam pierwszą notkę. Może jeszcze dzisiaj, a może jeszcze nie. Nie wiem ;) Opowieść będzie o nastolatce, której rodzice się rozwiedli, a ona z mamą się przeprowadziły do nowego miejsca, otoczenia. Jest jej ciężko, na początku nie ma przyjaciół. Zapraszam :)

Na plaży

Posted by admin on 8th Kwiecień 2010 in Bez kategorii

Tym czasem na plaży . Chłopacy bacznie opserwowali pieknści w wodzie .Zachwycali się nimi , były jedynymi dziewczynami w tym ośrodku wypoczynkowym w ich wieku.Chłopakowi z dredami oraz blondaskowi
spodobała się mulatka ,a dwom pozostałym brozowo-włosa .
- jakie piękność – odezwał się basista suwając lekko okulary z nosa. Bardzio zaintrygowała jego uwage Monika , zapamiętał te imie . Witała się z sprzedawcą Igorem .Przygrys delikatnie dolna warge która zrobiła się
delikatnie czerwona .-jestem w raju hahaha
- no , niezłe niezłe , idziemy do nich – powiedział blondas . Tak więc cała gromada powoli weszła do wody . Basista wcześniej związał włosy by mu nieprzeszkadziały .Uroczo wyglądał .Jak młody buk , Idealna
sylwetka , ciemne włosy , i brązowe bokserki do pływania.Dziewczenta ich odrazu spostrzegły i dały nurka do wody.Chciały pobawić się w kotka i myszke . . Zbiło ich to troche z tropu .
- co za dziewczyny – powiedział starszy z bliżniaków , był zdziwiony , podekscytowany , podniecony , nigdy tak niereagowała żadna z dziewczyn na ich a tym bardziej jego widok . Uważał się za cudo świata ,
przystojniaka ,któremu nie da się oprzeć.
- dziwne , ale intrygujące- tym razem wypowiedział się basista , bacznie szukając wzrokiem pięknych dziewczyn , przypominając wodne syreny .
- żadna jeszcze od nas nieuciekała
- one się bawią w kotka i myszke – swierdził basista dając nura do wody .Monika wraz z Malika były już na mosku , za krzakami .Opserwowały poczynania chłopców.
-a Malika do kiedy możesz zostać- spytała Monika rozglądając się wokoło
- no niestety krutko , dziś i jeszcze dwa dni
- aha , trudno , ja tu na tydzień przyjechały – nagle coś stukneło pod postkiem . Monika się tym nieprzeieła lecz Malika mówiła że to może być jakaś gigantyczna ryba .
- buhahaha Malika gdzie tu ryba , tu ryb niema kobieto- Monika rozbrzmiała donośnym śmiechem , szczerym i zaraźliwym , aż Malika parskneła śmiechem , lecz po chwili powiedziała z przekonsem….
- a co ty możesz wiedzieć o tym
- bo wiem , pisze na tablicy przy bramie ” w naszym czystym jeziorze można się bez obawy kompać gdyż jest to sztuczne jezioro i niema tu żadnych ryb”- zacytowałą koleżance informacje na potwierdzienie swojej
pewności , ta na to wystawiła jej jenzor .Lecz po chwli znów coś uderzyło o mostek .Dały szypko nura do wody i popłyneły na plaże
- niewiem co to było i niechce się dowiedzieć
- a jeśli to byłem ja ….- dobiegł ich głos za siebie . Odwruciły się i urzały jednego z chłopaków . Był to….basista . Widać że zgubił gdzieś gumke do włosów w wodzie bo jego włosy opadały na ramiona .Dziewczyny
lekko się speszyły , niewiedziały co robić.
- ahaa , ee no , a co ty robiłeś pod mostkiem ?- wydusiła wreście z siebie brunetka.Basista spojrzał na nie znacząco , ale też był oczarowany , szczegulnie brunetka , miałą taki melodyjny głos .
- z chłopakami jak weszliśmy do wody to uciekłyście , więc postanowiłem was poszukać-powiedział spokojnie uśmiechając się niepewnie w strone brunetki a co ona odpowiedziała mu tym samym.Malika spojrzała to
na Monike to an bruneta , wiedziała że coś się świeci.
- miło , a koledzy gdzie?- spytała Malika przypominając sobie tważ dredziarza , uwielbiała takich chłopataci , przystojny , awagardowy styl , kolczyk i dredy .
- gdzie się włuczą i pewnie was szukają
- to wiesz co …choć do nas do domku – powiedziała Monika robiąc doży uśmiech pokazując swoje małe iśnie białe zęby
- dobrze – Trojka nowo poznanych nastolatków weszła do domku dziewczyn .Był tam lekki bałagan .klapki i spudnice walały się po kanapie .Torby Maliki leżały pod stołem , grało radio.
- chcesz coś do picia ?-zapytała Monika patrząc uważnie na chłopaka
- poprosze jak masz to jakiś sok – odpowiedział basista przyglądając się brunetce .Strasznie mu sie podobała z wyglądu , ale też miałą temperamet , piękny głos , gracje .Malika też była niezła , ale niewzracał na nią
takiej uwagi jak na Monike.Po chwili na stoliku stały trzy szklanki z sokiem trunkawkowym , miska cipsów paprykowych i żelki .Cała trójka wkułko nawijała o wszystkim i o niczym. Dziewczyny dowiedziały się że
brynecik ma na imie Georg .Monika bardzio zachwycała się jego imieniem , aż Geo , bo tak tez pozwolił na siebie mówić speszył się .
- może zawołasz swoich kolegów , pogramy w twistera lub butelke – zaproponowałą Malika już od dłuszego czasu nudziąc się
- ok , zaras przyjde z nimi
- dobrze , to my przyszykujemy kwatere
- dobrze – Georg uśmiechną się i znikną na drzwiami domku .Dziewczyny zaczeły szykować domek . Schowały torby oraz ciuchy , stolik suneły pod ściane i ustawiły na nim picia i przekąski .Monika postanowiła
doprowadzić się do ładu po całym dniu pływania .Zdiełą stroj kompielowy i włorzyła czystą bielizne , zielone leginsy i brązowa sukieneczke wiązana nad biustem , włosy związała w kitke .Malika tak samo załorzyła
czystą bielizne , ciemne biodrówki , biała bluske na ramiączkach .Po 40 minutach wszystko było gotowe .Siedziały na kanapie , gdy ktos zapukał do drzwi .
- proszeee
- no witam , przyprowadziłem kumpli haha – tak jak powiedział Georg przyszedł z nim całą ekipa .Juz nie w strojach kompielowych ale w normalnych łaszkach . Bill w opcisłych dzisach i brązowym tiszercie oraz
klapkach , oczywiście umalowany , a włosy związane w kitke , Tom w ogramnych spodniach , czarnej blusce , gigantycznych butach i czapce , Gustaw w zwyczajnych bojówkach moro i kremowej blusce oraz
klapeczkach .Georg w dzisach , dopasowanej czarnej blusce i klapkach.
- no to gramy w butelke czy…- zaczeła mówić Malika lecz niebyło dane jej dokończyć gdyż…-pardosik telefonik dzwoni
-haha , dobra chłopacy wiec butelka czy twister?- dokończyłą Monika
- no w …butelke – powiedział Tom puszczając do niej oczko
- bo ci to oko wypadnie Tom haha , dobra zasady znacie ?
- nooo
- ok zaczynamy …MALIKA RUSZ DUPSKO , ZACZYNAMY GRAĆ
- niekrzycz , słysze jeszcze dobrze- tak więc gra się zaczeła .wszyscy siedzieli na podłodzie w kole. Najpierw kręciła Malika i wypadło na Bill.
-pytanie czy zadanie?
- no ten…musze się chwile zastanowić…..zadanie
- no więc …zrup mostek- Malika niewiadomo czemu ale zawsze dawała zadanie na “akrobatyke” choć sama nieumiała niczego z tej dziedziny.
- ooo ludzie , ja się połamie- zaczą steka czarnowłosy , widać było że to zadanie mu nie na ręke
-oj rup rup , albo dajesz fanta
- no to daje fanta..- i zdią z siebie klapki – prosze bardzio – teras on kręcił .Wzią butelke w dłoń. Spojrzał na karzdego i zakręcił …wypadło na Monike.Uśmiechną się od ucha do ucha .
- już mam się bać- spytała dziewczyna słotko się pod śmiewając .Bill był w nią zapatrzony jak w obrazek .
- eee no więc pytanie czy zadanie?
-zadanie- powiedziała dmuna z siebie , ale ciekawa co też Bill moze jej dać za zadanie
- tak ?… no dobra , jutro masz przygotować nam wszystkim śniadanie u was – wypowiedziała sie czarny , na koniec uśmiechając się promiennie , wszyscy chłopacy byli zachwyceni pomysłem kolegi i poparli go .
Monika wcale niesmuciła się , wrecz przeciwnie , cieszyła się że sporzyje jutro z nimi śniadanie .
- z przyjemnością – gra toczyła się dalej .Po tam gadali , jedli cipsy i popijali sokiem .Około połnocy chłopacy poszli do siebie , a dziewczyny spać .
- ahhhh jacy oni mili co nie Moniczko – wzdychała Malika gasząc lapke koło łóżka i wtulając się w poduche.
- no mili , zabawni , towarzyscy….
- a jutro zjemy z nimi śniadanko , masz pomysła co im zrobić?
- no mniewjwięcej , dobra dosyć gadania , spać , dobranoc
- dobranoc

Heyka

Posted by admin on 6th Kwiecień 2010 in Bez kategorii

Heyka xD jak miło znów napisac notke heh;D zwłaszcza gdy wiem że większość z was ją czyta ;P no więc tak na początku bardzoo wam dziękuje za tyle komentarzy xD jestescie wspaniali;) mam nadzieje ze będzie ich jeszcze więcej z upływem czasu;) u mnie wszystko ok jakoś tak ostatnio smutno mi jest ale nie wiem dokładnie czemu?? może dlatego ze wszystko co dobre się kończy?? no własnie czemu tak jest? czemu wszystko co jest piękne,dobre musi zawsze się skończyc?? zastanawiam sie już od dłuzszego czasu czemu tak jest ? każdy sam musi znalesc odpowiedz.. No dobra nie zamęczam was już takim gadaniem o sensie zycia itp.:P ostatnio jakos nie wiem jakie dodawac tytuły do notek no po prostu nie wiem;p;p pisze byle co no ale tak by was tym zainteresowac;D

No to tak ostatnio w moim życiu duzzzooo się działo;P dużo bajecznych jak i śmiesznych rzeczy:P między innymi wybrałam się z Olką xD ( pozdro dla Ciebie:P ) na Wały xD było zajebiście ;D wszystko mogliscie oglądac w Tv na dwójce;P oczywiscie mówie o “Hitach na czasie” wszyscy mysleli ze znajdą mnie w telewizji hahah:D przeliczyliscie się:P Doobra to moze tak : kto wczoraj oglądał meczyk?:P jaa nie moge czemu przedłuzyli mecz o te głupie 3 minuty??? gdyby nie przedłuzyli byłby remis 0:0 ale nie ograli nas taaka ładna bramka:/ cóż ważne że pięknie grali:D i Boruc pięknie bronił:D Ach.. on i jego piękne oczy xD u takiego mieć powodzeniexD to samo Ebi xD a wam kto bardziej przypadł do gustu?xD ok kończe już aaa zapomniałam wam wspomniec;P zostałam ciocią;D:D zaraz ide odwiedzic małą Maje;) Pozdrowienia dla wszystkich;*:*:*

Pisze bzdury…

Posted by admin on 27th Marzec 2010 in Bez kategorii

Gej czy pedał czy homoseksualista…
Pisze bzdury, bo nie mam co robić(a wypracowanie napisałam Dida:P LOOOOZZZEERRRR!!!!)
Wiem, że to tylko marzeni, wiem, że nie do spełnienia, a jednak by spełnił sie bardzo chcę…
Zakumplowac się z chłopakami TH, było by fajnie :]… chba są normalni>>> Apropose TH, blizniaki mogą byc prawiczkami. Ich dawne dziewczyny w wiadzie mówił, że nie uprawiały z nimi sexu(i chłopaki nie ciągnęli ich do łóżka), a jednak myślą, że chłopcy juz zerwali zakazany owoc. Szczerze? Wątpie, by ktoś kto po piątej randce wstydzi się pocałować dziewczyny, nie jest “dziewicą”. Co do wygladu Bill’a(pedałkowaty nie?), może miec jakiś “uszczerbek na zdrowi psychicznym. Nie znam się na tym za dobrze ale oni mają jakiś komplek(patrz. ułożenie rąk na sesjach i wstyd do dziewczyn) a czy tam nie rodzi się gejostwo? Tego już nie wiem, jedyne co wiem to to, że Bill strasznie ciągnie(zwłaszcza n akoncertach) do Georga…

DANCE FLOOR

Posted by admin on 18th Marzec 2010 in Bez kategorii

Oj tam tyle ile wiem to mi wystarczy… nareszcie wszystko wróciło do normy(wszyscy się czepiają^_^) Pozdro, a jak ktos może to niech mi załatwi spotkanie z TH to prawde napisze he he he xD. Nie dla idiotów, myslisz,że uwierze, że twoja qmpela zna TH?!

“CONFESSIONS” ON THE DANCE FLOOR

- To jest klasa artystyczna, mamy dwie godziny tańca w tygodniu. – wtrąciła Zuzia
- To ja się zbieram. – powiedział Tom i ruszył w stronę drzwi
- Nigdzie nie idziesz. – rzekła Ada zastawiając drogę, potem złapała go za ucho i zaciągnęła na salę.
- Ale ja nie umiem tańczyć! – wrzeszczał Tom, a ludzie gapili się na niego jak na wariata.
- To się nauczysz, pani Mucha jest bardzo fajna, dopóki się nie wkurzy – powiedziała Olka
- Jak to pani Mucha? – dołączył się do rozmowy Bill
- Tańca uczy nas mama Kaśki Muchy.
- A co wy tańczycie? – spytał Gustav
- Eeee… Łacinę(tańce latynoamerykańskie) i standard(walc itd.). – odpowiedziała
- To ja też spadam stąd! – rzekł Bill i już miał wyjść kiedy Zuzia złapała go za bluzę
- My nie chcemy tańczyć!! My nie chcemy tańczyć!!! – wrzeszczeli jak małe dzieci bliźniaki
W końcu Tom opamiętał się i zapytał wskazując na niewielkie drzwiczki po lewej stronie:
- Co tam jest?
- Schowek na piłki, kije do hokeja itp. – odpowiedziała Ema
- Bill? Schowamy się tam? – spytał Tom, jak dla mnie to pytanie był beznadziejne, bo co oni zamierzali sami robić w schowku przez dwie godziny?(bez sprośnych myśli, proszę)
- Dobra – odpowiedział i wyrwał się Olce, obaj zamknęli się w schowku^^, Tom usiadł na półce a Bill stał. Lekcja zaczęła się, pani Mucha puściła muzykę. Chłopcom robiło się nudno…
- Bill!! Zabierz tą nogę!! – szepnął Tom
- Nie mogę, a poza tym to nie noga. – odpowiedział
- To niby co?
- Zgadnij…
- Aaaaa!!! Wyciągnijcie mnie stąd!!! Wyciągnijcie mnie stąd!!! – wrzeszczał Tom, widać nie pasował mu taki obrót sprawy^^. Tom tak mocno się „tłukł”, że wywarzył drzwi. Wszyscy zaczęli się śmiać, a zwłaszcza nauczycielka.
- No to co chłopcy? Jednak przyłączycie się do lekcji? – spytała p. Mucha, ku swojemu zdziwieniu bliźniacy zrozumieli co powiedziała, nic dziwnego skoro mówiła po niemiecku…
- No… Tak, tak przyłączmy się do lekcji… – powiedział zakłopotany Tom
- Co wyście tam robili?! Gwałcili się?! – zaśmiał się Gustav. Tom tym razem nie udzielił jakże mądrej odpowiedzi w stylu: „ spierdalaj” czy „Pieprz się”.
- O i jeszcze jedno… Bill? – zaczął Georg – Już lekcje się kończą a ty nie wykonałeś zadania z przegranego biegu.
- O mnie się nie martw, o mnie się nie martw, ja sobie radę dam! – odpowiedział
- ‘No dobra – przerwała im pani – dziś uczymy się nowego kroku- wirówki.’ Georg chodź tu, pomożesz mi.
No i zaczęło się, Bill wprowadził w życie swój, jakże przemyślany plan, by klepnąć w tyłek nauczycielkę, niby nie robiąc tego(specjalnie). Bill rąbną Toma w łeb…
- Auuła! Co ty wyprawiasz? – zdziwił się brat
- Nico, drzyj się głośniej.
- Nie, bo po co. Z Abramowic nie przyjechałem.
- Drzyj się! – powtórzył Bill
- Nie.
- To masz! – powiedział i kopnął Toma w kroczę
- Ty jebany chuju. – pisnął Tom osuwając się na podłogę
- Co wy chłopcy wyprawiacie?! – spytała p. Mucha zdziwiona cała sytuacją i pomogła Tomowi wstać – Brata chcesz uszkodzić? Chodź tu Bill, teraz ty będziesz manekinem do pokazywania…
„YES!” – pomyślał Bill i stanął jak flak, wiedział, że pani będzie mu kazała poprawić postawę(przecież to standard)
- No weź stań normalnie, jak chłop! A nie jak jakaś… – zaczęła p. Mucha
- Męska dziwka? – dodał BeKa
- Nie odzywaj się Kondrad i tak musze porozmawiać z twoimi rodzicami… No to Bill stań normalnie, daj mi tą rękę o tak, a drugą połóż na mojej tali.
- Że niby na czym?! – spytał głupkowato
- Na plecach.
- Aha. – odpowiedział i położył rękę jak najwyżej się dało
- Niżej tą rękę! I trzymaj mocniej! – skarciła go pani. Bill obniżył „loty” ręki ale, aż do tyłka. Zrobił to tak mocno, że klepną psorkę w tyłek. Wszyscy zaczęli się śmieć, paru chłopców tarzało się ze śmiechu, jeden nawet spadł z parapetu^^.
- Nie tak „zamaszyście” Bill i trochę wyżej rękę. – powiedziała śmiejąc się p. Mucha – Ty za wysoki dla mnie jesteś, Georg chodź z powrotem. ‘Teraz wszyscy stajemy w parach.’
- ‘Ale proszę pani, jest problem bo Aśka pojechała do lekarza i Kikos nie ma pary…’
- ‘Zaraz coś poradzimy…’ Bill, stawaj do Przemka.
- Co?! – nieźle go zszokowało – Ale przecież to chłopak!
- No i co z tego? Nie pogryzie cię, gejem nie jest, to nie masz się czego bać. Będziesz tańczyć krok dziewczyn. A Gustav i Tom będą tańczyć razem Tom jako dziewczyna.
- CO?! – wykrzyknęli równocześnie
- A… ale ja mam nie, nie dyspozycję. – łgał Tom
- Naprawdę? PMS? – spytała uśmiechając się pod nosem p. Mucha
- T-tak. – odpowiedział nie wiedząc nawet co znaczy PMS^^
- Niech ci będzie…
Reszta lekcji minęła w miarę „normalnie”(na swój sposób). W szatni Tom spytał:
- Co to jest PMS?
- Nie wiem. – odpowiedziała Zuzia
- Zaraz – zaczął Georg – Przed…
- Małżeński…
- SEX! – przeraził się Tom, wszyscy wybuchli śmiechem. Po chwili do szatni weszła Ema.
- PMS to są jakieś skurcze przed miesiączkowe. – powiedziała
- Wasz pedałek dostał okresu? Może zaszedł w ciążę po ruchaniu się z bratem. – zaśmiał się BeKa wychodząc ze szkoły
- Wkurwia mnie ten idiota! – mruknął Tom
- Może by mu skopać dupę, albo tę parszywą mordę przerobić? – zaproponował Georg

STARTER

Posted by admin on 9th Marzec 2010 in Bez kategorii

No to c.d. a i od wczoraj trwają przygotowania do załozenia zespołu “Lubratów Motel”(nazwa może jeszcze ulec zmianie). PEACE LUDZIE!!! Jak dostane kamerę to zrobimy teledysk! :P

STARTER

Jak zawsze rano w sobotę panował ogólny chaos. Znalezienie czystych gaci w sobotni poranek graniczyło tu z cudem…
- Lucyna, no pospiesz się!! – wołał Gustav
- Już, już tylko komórki nie mogę znaleźć! – odkrzyknęła biegnąc na górę
- A gdzie idziecie? – zapytał z zaciekawieniem Bill
- Na miasto. – odpowiedział obojętnie
Lucyna wbiegła na strych, gdzie znajdowały się pokoje chłopaków. Na początku weszła do pokoju Georga.
- Nie widziałeś mojej komórki? – spytała
- Nie. – zaśmiał się – Ale Tomowi podobał się twój wibrator.
- A co to ma do tego?
Georg nie odpowiedział, tylko zanucił:
- „…wywęszyli kota w łóżku Olota, fünf, sechs, grupen sex, zwęszył kota wściekły pies…”
Ema wyszła z pokoju Georga i zajrzała do pokoju bliźniaków. Zdębiała… Z boom box’a leciało “Touch me”, Tom leżał na łóżku, miał minę jakby orgazmu dostawał. I nic dziwnego na jego „sprzęcie”(jajach) leżała komórka Lucyny z włączonym wibratorem. Ema ocknęła się i wrzasnęła:
- Co ty kurwa robisz??!!!! Ty pojebie, nie gwałć mojej komórki!!!
- O cze… – Nie dokończył bo Lucyna spoliczkowała go i to dość mocno, bo głowa mu się odkręciła do tyłu.
- Zbok! – dokończyła, wzięła komórkę i zeszła na dół.
Ema i Gustav wyszli z domu i poszli na miasto. Georg dowiedziawszy się, że Czarny zaprosił dziewczyny i ich na imprezę postanowił kupić trochę „jabola”(alkoholu) i też poszedł w miasto. Tom zszedł do kuchni coś zjeść i jak przystało na nietrzeźwego rano gitarzystę rozpieprzył słoik z jakimś kleikiem(chyba masło orzechowe)^^. A Bill, jak to miał w zwyczaju, narzekał na byle co…
- No kurna, gdzie są moje spodnie. – jęczał Bill – Kurna, kark mnie boli, kurna gdzie jest Gustav. Kurna, na miasto poszedł. Kurna…
- Możesz przestać chodzić w kółko i powtarzać kurna! – skarciła go Paula
- Nie mogę. Wszystko mnie boli. – jęczał
- Jak nie przestaniesz to zaraz cię dupa zaboli.
- To rozmasuj mi kark, to przestanie mnie boleć.
- No dobra, siadaj tu, tylko bluzkę zdejmij, bo nie wygodnie mi będzie. A i tak przy okazji, czego nie masz spodni?
- Bo ostatnie czyste, które miałem, gdzieś zniknęły. No wiesz te z suwaczkami… – powiedział Bill siadając, Paula usiadła za nim i zaczęła mu rozmasowywać kark.
- Oh yeah! O tak, o to, o to!
- Możesz przestać się orgazmować, przeszkadza mi to. – mruknęła Paula
- O, sorry.
Do domu wszedł Georg, w rękach trzymał reklamówki pełne jabola. Nagle dobiegły go odgłosy z góry:
- O, yeah. Wielkie dzięki, teraz moja kolej.
- Bill, nie musisz.
- Nie będę Żydem, kładź się. Odwdzięczę się ;)
- Aa! Bill, to łaskocze, przestań!
- No co, nie podoba ci się?
„To jebany skurwysyn!!! A przysięgał!!”- pomyślał Georg i pospiesznie wbiegł na górę, otworzył drzwi i zobaczył Paulę leżącą na kanapie, na niej siedział Bill, w samych bokserkach. Chyba wiadomo, co Georg sobie pomyślał…
- Ty zboczony chuju!! – wykrzyknął Georg i rzucił się na Billa, który nawet nie zauważył co się dzieje. Georg złapał Billa za szyję i tłukł jego głową o podłogę. Wtedy do pokoju wszedł Tom i wrzasnął:
- Zostaw mojego brata!!
I rzucił się na Georga, bliźniaki przez parę chwil dawały sobie radę z Listingiem, ale cóż dwóch cherlawych szesnastolatków nie da rady umięśnionemu osiemnastolatkowi… Georg z trudem wstał i poniósł Kaulitz’ów za karki do góry. W tym momencie do pomieszczenia wszedł Gustav i zdziwiony zapytał:
- Co wy wyprawicie?!
- Nie widać?! – oburzył się Tom i kopnął Georga w krok, by uwolnić się z uścisku. Listing przewrócił się, wtedy do pokoju wbiegła Lucyna, właściwie potknęła się w wejściu i wpadła do pokoju. Dokładnie nie wiem jak to było ale „przygniotła” twarz Georga biustem^^.
- Uuułłłaa! Dzięki Ema, ten wariat by nas zabił! – wydyszał Tom – A tak w ogóle o co się biliście?
- Nie wiem. – odpowiedział Bill – Rzucił się na mnie i tyle.
- Mhhhm! Mhhhmm! – wymamrotał Georg
- Oj, sorry! – powiedziała Lucyna i „zeszła z niego”

***

- Łżesz!! Łżesz jak pies Kaulitz!! – wrzasnął Georg
- Co?! – spytał zdziwiony Bill
- Złamałeś przysięgę ty pieprzony sukinsynu!!
Gustav i Tom skierowali podejrzliwe spojrzenia na Billa
- Co?!! Wcale nie!! – protestował
- Tak?! To, co wy niby tu robiliście zanim przyszedłem?!! – warknął Georg
- Masowałem jej plecy! – tłumaczył się Bill
- Co?!
- A coś ty myślał? – spytała Paula – Jesus… wam chłopcom to tylko sex i latarnie w głowie!!
- Słucham?! – oburzył się Gustav
- Masz rację, tobie to tylko filmy porno w głowie – dodała Lucyna

***

notka

Posted by admin on 1st Marzec 2010 in Bez kategorii

To to c.d. i prosze o wiecej komentów, a TH lubię(nawet :]). O i może spotkasz nas jak będziemy kręcic clip(w Lubartowie oczywiście, a tak w ogóle znamy się?)
POLISH VODKA MAKES PANTS TROUBLE

- Dobra, trza się szykować na imprezę, przecież nie pójdziemy jak te szmaty… – powiedziała Paula
- Czego nie… nie chce mi się przebierać. – odpowiedział krótko Tom – O, bym zapomniał! Georg kupiłeś mi towar?
- No, ale nie polecam. Spróbowałem, kurwa jakie pomyje!!
- A co mu kupiłeś? – spytała Lucyna
- Ten spiryt, wódkę.
- Wódka to pomyje? A nie szczyny?
- Wielka różnica…
- No nie wiesz, co ci pracownicy winnic i itd. robią jak się uchlają? Może ich natura wzywać, a po pijanemu trudno trafić do tojleta…(chyba wiecie, o co chodzi)
Georg pobiegł do kibla i zwymiotował wypite wcześniej piwo.
- Ale nie, no serio? – spytał Tom schodząc na dół
- Nie wiem, chodził kiedyś plotki…
- Dobra, nie wiem jak wy, ale ja idę się szykować na party. – powiedziała Paula
- To idź się pindrzyć siostruniu, a my pooglądamy TV. – rzekła Lucyna uśmiechając się pod nosem.
Przez pół dnia Gustav, Bill, Georg i Ema oglądali telewizję. Właściwie Lucyna już drzemała z nudów, a chłopcy kłócili się co oglądać…
- Dawaj ten pilot!! – wrzeszczał Gustav
- Nie! Chcę zobaczyć jak się skończy dzisiejszy odcinek! – sprzeciwiał się Bill
- Radiostacja ROSCOE to dupa! Jakiś romantyczny serial dla głupich nastolatków płci żeńskiej! – warknął Georg – Włącz jakiś mecz.
- Dobra, masz! – powiedział Bill i przełączył na koszykówkę
- Weź, te cały kosz to chuj! Włącz normalną nogę i tyle! – wkurzył się Georg
- Nie!
- Bill, dawaj pilota!! – wrzasnął Gustav, podczas kiedy Bill wdrapywał się na szafę(bał się, ze go pobiją za tę „Lucy Maria”)
- Nie! – piszczał Bill, nagle Gustav złapał go za nogę i pociągnął. Niestety Kaulitz za mocno trzymał i cała szafa przewróciła się.
- Jesus! Co wy do cholery wyprawiacie?! – wykrzyknęła Lucyna obudzona trzaskiem przewracającej się szafy.
- Nic, chcieli mi zabrać pilot!! – żalił się Bill
- Boże… w moim pokoju jest drugi TV!! Dobra, podnieście ta szafę, która godzina? – powiedziała. W tym momencie ktoś zadzwonił do drzwi.
- Pójdę otworzyć… – oświadczyła i zeszła po schodach. Otworzyła drzwi i ujrzała Olkę, która widocznie była czymś podenerwowana.
- Czego wy jeszcze nie u Czarnego? – spytała Zuzia
- A która jest? – spytała Ema
- Dziesięć po piątej. Wiesz, że kazał przyjść wcześniej !! – wkurzyła się
- Kurna, to już tak późno?! Właź, zaraz będziemy gotowi!
Dziewczyny pobiegły na górę, Paula właśnie wychodziła z pokoju, nieźle się odstrzeliła na party.^^
- Bardziej skromnie nie mogłaś się ubrać? – spytała Lucyna
- Nie… poza tym to moje najskromniejsze ubranie. – odpowiedziała
- A… zapomniałam… Chłopaki!! Ruszcie tyłki i wychodzimy! – zawołała Ema
- Dobra, tylko gdzie jest Tom? – spytał Bill
- Już jestem. – powiedział Tom wchodząc do pokoju. Nie wyglądał zbyt dobrze, zzieleniała mu twarz, a jego oczy były dziwnie mętne.
- Dobrze się czujesz – spytała Zuzia
- Tak, a dlaczego? – odrzekł i zwymiotował na swoje spodnie.

***

- Fujjjj!! Tom!! – obrzydziła się Zuzia. Georg właśnie wyszedł z kibla, ale od zaraz do niego wrócił, gdyż widok rzygów Toma, sprawił, że i jemu zrobiło się niedobrze.
- Ooo… – odetchnął Tom – Od razu lepiej.
- Cholera, gorzej już być nie może! Tylko tego brakowało, żeby Tom się obrzygał!! – wkurzyła się Lucyna – Idź się szybko przebrać, Olka pójdziesz z nim, żeby dopilnować, by to było naprawdę SZYBKO!
Zuzia i Tom pobiegli na górę do pokoju bliźniaków. Tom wszedł do łazienki, strzepnął do wanny większość rzygowin i umył ręce(humanitarnie i bezpiecznie^^- domestos tu byłem!). Potem pobiegł do pokoju zaczął ściągać spodnie.
- Tom nie rozbieraj się przymnie. – skarciła go Olka
- Czemu nie?
- Bo nie zapłacę za ten striptiz.
- Kurna… te spodnie nie chcą zejść!
- To może byś rozpiął pasek cioto.
- Za długo z tym pieprzenia… no kuźwa… – powiedział Tom i z całej siły pociągnął za spodnie, które razem z majtkami^^ zsunęły mu się natychmiast z tyłka… Zuzia wytrzeszczyła oczy, bądź co bądź oglądała właśnie jaja gitarzysty jej ulubionego zespołu… i roześmiała się:
- Aż tak bardzo nie musiałeś się rozbierać!
Tom zakrył „to” spodniami i zburaczył się(zaczerwienił) , widać pierwszy raz jakaś dziewczyna widziała nagiego Toma bez jego uprzedniej zgody(na którą nie było tu czasu).
- Możesz się odwrócić? – spytał zawstydzony Tom
- Nie, bo po co? Pozwoliłeś mi patrzeć. – uśmiechnęła się
- No weź…
- Dobra. – powiedziała Zuzia
- Tylko nie podglądaj! – uprzedził ją
- Po co mam podglądać, już widziałam twojego ptaszka. – zaśmiała się – Jajeczka zresztą też ;) .
Tom szybko założył majtki i nowe spodnie.
- Dobra, idziemy. – powiedział – Tylko ani słowa o tym co tu się działo.
- No nie wiem… chętnie bym komuś o tym powiedziała…
- Kurna, nie wkurzaj mnie!
- No dobra, tylko jeszcze powiedz, czego się zrzygałeś – spytała
- Bo się schlałem tą szajską wódką. – odpowiedział chwiejąc się na nogach

***

- Jesus… Ty jesteś zalany w trupa! – wykrzyknęła Olka
- No to co z tego? Na imprezie i tak bym się schlał! – mruknął
- Szybko, chodź do kuchni! – rozkazała mu
- A po co? Żebym więcej rzygał? – spytał wlokąc się po schodach
- Mama Lucyny i Pauli jest lekarzem w kuchni maja dużo leków, dam ci coś na kaca.
- Ja nie mam kaca tylko jestem pijany!!
- Wielka różnica… – odpowiedziała i wciągnęła Toma do kuchni. Sięgnęła do szafki, na początku nic nie zwróciło jej uwagi, lecz po chwili dostrzegła stojące z tyłu pudełeczko z napisem „ALIBI- najlepsze alibi na kaca”. Bez większego namysłu wyciągnęła z pudełeczka torebeczkę z proszkiem. Wzięła szklankę, nalała do niej wody i rozpuściła proszek. Następnie podała Tomowi i powiedziała:
- Masz, pij do dna.
Tom spróbował „napoju” i po chwili go wypluł.
- Cholera, co to za ohydztwo! Smakuje jak mąka z wodą!
- Bo tak ma smakować, pij!
- Nie! To śmierdzi gównem!
- Pij mówię! – krzyknęła Olka
- Nie!! – nadal protestował
- Dobra, jak chcesz. – powiedziała i wzięła od niego szklankę – Ale nie zdziw się, jeśli jutro rano obudzisz się w koszu na śmieci zgwałcony przez jakiegoś niewyżytego księdza, no wiesz dosyć ma sutanny wolał by na panny, ale panami też nie pogardzi.
- Dawaj to!! – wykrzyknął i wypił wszystko
- No, jak chcesz to możesz…
- Chodźcie już! – zawołała Lucyna
- Idziemy! – odkrzyknęła Zuzia, złapała Toma za rękę i zaciągnęła na dwór. Wszyscy już tam czekali.
- No dobra, to idziem ludzie. – powiedział Ema i wszyscy ruszyli w stronę domu Czarnego. Nie było to daleko, gdyż Czarny mieszkał ulicę dalej.
- Daleko jeszcze? – pytał jak zawsze Gustav
- Dojdziemy zanim zdążysz jeszcze raz powiedzieć: „Daleko jeszcze?”. – odpowiedział Dida
- Dalek…
- Już jesteśmy. – przerwała mu Lucyna i stanęła przed średniej wielkości, białym domem.
- Tu ma być impreza? Coś za cicho. – zdziwił się Tom
- Zara zobaczysz… – powiedział Zuzia i zadzwoniła do domofonu

JUMP-PARTY

Posted by admin on 25th Luty 2010 in Bez kategorii

Nowa notka, niestety jest bardzo krótka, jak chcecie c.d. dzisiaj to 10 komentów przynajmniej od dwóch osób.
JUMP-PARTY
(DŻAMPREZA)

- Sekta I „B” – odpowiedziała, zapadła chwila ciszy… Nagle furtka gwałtownie otworzyła się, a w drzwiach domu stanął Franek(chyba był już uchlany).
- Witam, witam. Wchodźcie i se użyjcie! – powiedział Czarny
- Zdążyłeś się już spić? – spytała Ada
- O moja dziewczyna! – wypalił nie zwracając na Szafrańską uwagi. – Jak mogłaś się ze mną nie umówić Milagros?! Ty suko!!
Nie bardzo było wiadomo, o kogo mu chodzi dopóki nie spoliczkował Billa.
- A, to z tym chujem mnie zdradzałaś, tak?! Ty skurwysynu! – powiedział Franek chwiejąc się na nogach i rzucił się na Georga. Listing już chciał mu przyłożyć kiedy Paula powiedziała:
- Zostaw go, on tak zawsze jak się upije… Ale zaraz go przywrócimy, do rzeczywistości… Franek?
- Co misiaczku?
- BeKa wylał cole na twojego nowego laptopa.
- Co!!!?? Zabije go!
- No, i już znormalniał. – wtrąciła Ada
- To nie było śmieszne… – mruknął Czarny – Dobra właźcie.
Party była na poziomie ostro zawansowanym. Muza była pokręcona na maxa, a jednak na dworze nic nie było słychać. Wokół panował ogólny rozpiernicz.
- Chyba się nie zabawicie chłopaki, bo to impreza bez lezb. – powiedział Czarny i poszedł do innego pokoju. Th zrobili zdziwione miny.
- O co mu chodziło? – spytał Bill
- No właśnie, co on se myśli, że my lesbijki jesteśmy? – dodał Tom
- Nie, ale wie kim jesteście i widział wasz clip do „Schrei”(w opo teledysk do „Schrei” wyszedł wcześniej). – odpowiedziała Dida
- Co my się gwałciliśmy z tymi lesbami czy jak? – oburzył się Georg
- Nie, ale przez ten teledysk jest opinia, że was Niemców podniecają homosy, a zwłaszcza lesbijki. – wtrąciła Ema – A w ogóle podobno Bill lubi patrzeć jak ktoś uprawia sex.
- To nieprawda! – zaprzeczył Bill
- Podobno jak się mówi „nieprawda”, zamiast łżesz czy coś w tym stylu to się kłamie. – powiedziała Paula
- Dobra znajdźmy se jakiś wolny kąt i pograjmy we flaszkę. – zaproponowała Zuzia, poczym chwyciła pustą butelkę leżącą na brudnej podłodze.
- ‘Hej Zuzia!” – zawołała Mucha wyłaniając się z tłumu
- ‘Cześć, nie poszłaś do koni?’ – spytała Olka zdziwiona widokiem Kaski w tym miejscu
-‘Ty tłoku, stajnia już zamknięta.’ – wytłumaczyła jej Mucha
- ‘Idziesz grać we flaszkę?’ – wtrąciła Lucyna
- ‘No jasne, tylko Aśkę zawołam!! AŚŚKKAAA!!!’
- ‘Nie musisz się drzeć.’ – skarciła ja Wójtowiczowa, gdyż stała za nią
- ‘A no tak, to idziemy grać. Najlepiej do pokoju Czarnego.’ – zadecydowała Kaśka
- ‘Niby jak? Pewno go zamknął, po tym jak rok temu mu rozpieprzyliśmy komputer…’ – odpowiedział Dida
- ‘Może i tak, ale ma się te wejścia…’ – wtrąciła Lucyna i wyciągnęła z kieszeni wsuwkę
Włamanie się do pokoju Franka nie było trudne, nawet za proste. Pomieszczenie nazywane mieszkalnym? Można było wątpić w sens tych słów, gdyż pokój Czarnego przypominał jeden wielki rozpiernicz z miejscem na komputer i łóżko(nie łóżko też było zawalone ).
- Dobra, pora sprzątnąć Frankowi w pokoju. – rzekła Ada i nogą odgarnęła by zrobić troche miejsca. Wszyscy usiedli gdzie się dało, nagle Bill spytał:
- Skąd ten Czarnobyl umie niemiecki, przecież jeszcze w szkole…
- Ja się na tym nie znam, ale podobno należał kiedyś do jakiegoś zgromadzenia „Milenium” czy jakoś tak. Rolą tego zgromadzenia było wykonanie jakiegoś projektu zniszczenia „Odrodzenie”, no wiesz, wywołanie trzeciej wojny światowej, by Niemcy objęli władzę. Wszyscy tam mówią(w „Milenium”) po niemiecku. Kiedy plotki doszły do rodziców Franka dostał szlaban na wychodzenie z domu przez rok i prawdopodobnie nigdy mu starzy nie pozwolą by uczył się niemca. Dlatego Franek, po niemiecku mówi tylko „za plecami”. – wytłumaczyła Lucyna
- Nie słuchaj jej, znowu się naoglądała jakiś pierdół telewizyjnych o trzeciej rzeszy. – wtrąciła Dida
- CO?!! A niby nie prawda?! – wkurzyła się Ema
- Dobra zamknijcie się i gramy, jak wypadnie na Aśkę albo Muchę to będziemy tłumaczyć. – zakończyła Zuzia, siadła na podłodze zakręciła butelką. Wypadło na Paulę.
- He he… to spytam o co chciałam – powiedziała Olka(Ema tłumaczyła dziewczynom) – Czy kochasz Billa, lub kochałaś?
Wszystkich zatkało, nikt nie spodziewał się tak banalnego pytania.
- Eee… nie ma tak ja jeszcze nie wybrałam czy pytanie czy wyzwanie. – zaprotestowała Paula
- No i co z tego, i tak byś wzięła pytanie. – mądrzyła się Zuzia
- A losseerr! Biorę wyzwanie.
- No dobra sama chciałaś… pocałuj Georga – uśmiechnęła się Juszczkiewicziowa. Paula zrobiła minę głupa i udawała, że nie wie o co chodzi. Olka dobrze wiedziała, że Kalamę „obrzydzają” długie włosy Listinga.
- No? Na co czekasz? – spytała z szyderczym uśmieszkiem Zuzia
- Aż mi powiesz, w co mam go pocałować. – zachowała „zimną krew” Paula
- W dupę wiesz? – znerwicowała się Dida – W policzek.
- Dobra… – odpowiedziała i podeszła do Georga
- Show must go on! – zaśmiała się Mucha

BIG ACTION

Posted by admin on 12th Luty 2010 in Bez kategorii

No to c.d. jak obiecałam. Po pierwsze nazwa kazdego rozdziału bedzie na górze(na tym pasku) ,to co jest w notce to nazwa podrodziału. Po drugie niech sie ktos pokłuci na komantach chce 666 xD błagam!!!

BIG ACTION

Słodkie dźwięki skrzypiec rozbrzmiewały w pokoju, nastała jasność po latach mroku(wreszcie ktoś zapalił światło). Francuska muzyka naprawdę daje niezły nastrój…
- Świece, księżyc, chłopak i dziewczyna. Lodowaty chłód zostanie rozgrzany pocałunkiem ukochanej w tę zimną, jesienną noc. Czy dane jest im być razem, czy to tylko następny związek „fucking friends”. Nie, być nie może! To kochankowie namiętni, co bólu rozstania nie zaznali, co przed ołtarzem Boga miłość wyznali, co…
- Możesz się zamknąć!!! I wyłącz tą kretyńską muzykę!! – skarciła siostrę Paula
- Ta opcja jest chwilowo nie dostępna, proszę zadzwonić później. Oddzwonimy. Piiiip! – zaśmiała się Lucyna
- Coś ci się chyba pomyliły sygnały… – wtrąciła Dida
- ‘Dupa z tym. Siostra dawaj.’ – rzekła krótko Ema
Paula nachyliła się do Georga, który widocznie był zawstydzony ^_^. Gustav się brechtał, aż spadł z krzesła. Nagle drzwi otworzyły się zamaszyście, do pokoju wszedł Franek i… przez przypadek popchnął Paulę, która przewróciła się na Listinga przy okazji całując(soczyście) go dokładnie w usta.
- ‘CZARNOBYL!!!’ – wydarła się Paula wstając z Georga, Gustavowi groziło zadławienie się śmiechem(aż się obsmarkał, nie powiem) – ‘Zabiję cię debiluuuuu!’
- ‘Po coście włazili do mojego pokoju?!’ – wkurzył się Czarny
- ‘Żeby mieć chwile spokoju!’ – wrzasnęła Paula
- ‘A ja myślałem, że sex najlepiej uprawiać w ogródku sąsiadów, na stadionie albo w salonie na dywaniku.’ – mądrzył się Czarny
- ‘JAKI SEX??!!!! ZABIJĘ CIĘ PIERDOŁO!!! – wykrzyknęła Paula, Franek już uciekał, lecz na schodach Paula rzuciła się na niego i zastosowała FFM( Full Fight Moves, w skład wchodzi: duszenie, wykręcanie wszystkich kończyn, stukanie w głowę, quikanie(dziubanie palcem w brzuch, cholernie boli), kopanie i „ścinanie grzywki”). Czarny po tym wszystkim nie mógł wstać ^_^(no cóż, kruchy jest).
- Dobra już mu skopałam ten kościsty tyłek, gramy dalej. – powiedziała Paula wchodząc do pokoju. Siadła na podłodze i zakręciła butelką i wypadło na Didę.
- ‘Prawda czy wyzwanie?’ – spytała Paula
- ‘Nie mam zamiary nikogo obecnych tu całować, więc prawda.’ – odpowiedziała
- ‘Nie no, a miałam takie fajne zadanie! Dobra to powiedz… yyy’… kogo byś wolała Billa czy Toma?
- Ale mi dałaś wybór… Wołała bym Toma, ale hipotetycznie.
- Yy! A czego nie mnie?! – zdziwił się Bill, Tom mu pokazał loser(pokazać język, „wytrzeszczyć” jedno i oko powiedzieć: LLLLOOOOOSSSEEERR!!! :P )
- Bo jesteś głupi… – powiedziała bez namysłu Ada
- Od kiedy?! Mam lepszą średnią od Toma!
- Oj, dobra gramy dalej. Dida kręć. – przerwała im Zuzia
- O nie, nie, nie, nie, nie! Ja chcę wiedzieć! – dodał Bill i zabrał butelkę
- Nie pyrkaj się Bill i oddawaj butelkę. – powiedział Gustav
- Nie wybrała ciebie, bo ubierasz się jak baba, w kiblu na szminkowaniu spędzasz więcej czasu niż moja siostra, a do tego jak śnią ci się koszmary to szczysz w pościel. – wtrąciła lucyna
- Co? Na serio? Szczy w pościel? – zapytał się Gustav,
- To nieprawda! – wrzeszczał Bill – Tom, gdzie idziesz?
- Do kibla, niedobrze mi.
- Dobra to gramy dalej – powiedziała Dida i zakręciła butelką. Wypadło na Muchę:
- ‘No to co Mucha? Prawda czy wyzwanie?’
- ‘Wyzwanie, a co nie będę żulem.’ – uśmiechnęła się Kaśka. Ada sięgnęła ręką do kieszeni i wyciągnęła z niej pomiętą kartkę. Podała ją Kaśce i powiedziała:
- ‘Zaśpiewaj to przy okazji tańcząc’ – Mucha rozwinęła karteczkę i wykrzyknęła:
- ‘Co to za gówno, nie zaśpiewam tego’
- ‘Niestety Mucha, ale musisz’ – wtrąciła Ema
- ‘O i jeszcze jedno tą piosenkę musisz zaśpiewać specjalnie dla…. Gustava.’ – dodała Dida, a Paula przedstawiła sytuację chłopakom. Zaciekawiony Gustav spytał:
- Co to za piosenka?
- „…Touch me, touch me, I wanna feel your body…” – zanuciła Ada. Gustav uśmiechnął się na te słowa i powiedział:
- Come on, come on babe…
- ‘Oj przestań przeciągać Mucha i śpiewaj’ – wtrąciła Zuzia
- ‘Ale ja się muszę przygotować’
- ‘Tylko szybko’ – zdenerwowała się już Dida. Mucha rozczochrała sobie włosy, zdjęła bluzę, opuściła trochę spodnie tak, że bielutkie majtusie jej troszeczkę wystawały^^.
- ‘Ale oryginalną wersję, czy tą co jest na kartce?’ – spytała Kaśka by wydłużyć chwilę zanim wyjdzie na debilkę.
- ‘To na kartce! No dawaj!’ – pośpieszyła ją Ema. Mucha stanęła tyłem do Gustava i zaczęła kręcić biodrami, w tej chwili Paula włączyła melodie do „Touch me” na kompie.
- Fuck me, fuck me. I wanna taste your body! Your ass is next to my!– zaczęła śpiewać. Gustava zamurowało, myślał, że usłyszy inną, prawdziwą wersję, a nie „TO”.
- Fuck me, fuck me now! Fuck me all the time!!! – śpiewała dalej i poruszał się lepiej niż nie jedna tancerka z clipu mandaryny. Wszyscy zaczęli bić brawo.
- ‘Dziękuję, dziękuję państwu!’ – powiedziała Kaśka i zakończył taniec przyłożeniem głowy Gustava do swojego biodra(nie będę teraz tłumaczyć jak to wyglądało). Mucha usiadła na podłodze i zakręciła butelka, wypadło na Billa.
- ‘Prawda czy wyzwanie?’ – spytała, Dida przetłumaczyła
- Wyzwanie, chętnie potańczę. – zaśmiał się Bill
- ‘Skoro już przeszliśmy do tematów miłosnych… zaśpiewaj „Love me, love me” Arsenium dla Aśki.’
- Co?! Ja nie znam słów! – skłamał
- Buuuu… loseeerr! Layer!!! – powiedziała Lucyna. Wtedy wszyscy zaczęli tupać w podłogę i krzyczeć: „SING A SONG!!”
- Ok, ok. Ale ani słowa komu. – przestrzegł ich Bill
- ‘Ale z choreografią’ – dodała Mucha(napiszę jakby ktoś nie załapał, przez cały czas Zuzia tłumaczyła dla TH)
- Nie no, weź! – protestował
- O jesus, pokręcisz trochę swoja szlachetną pupcią i wystarczy! – przekonywała go Lucyna
- No dobra, tylko Paula zapewnij mi jakąś muzę do tego. – zakończył Bill. Paula puściła „Love me, Love me” i zaczęło się.
- Love me, love me, kiss me, hold me! – śpiewał. Co do jego tańca to bardziej przypominał darmowy striptiz. Bill obmacywał się po klacie i udach, do tego „trzepał” rzęsami. Po chwili poniósł Aśkę, wziął w ramiona, przytulił(jak w clipie, no nie do końca, ale zawsze jest to ale…) i zrobił coś czego nikt się nie spodziewał… pocałował ją z języczkiem. Wszyscy wytrzeszczyli gały. Aśka zdziwiona nie planowanym kiss’em zaczęła się rzucać i kopnęła Billa w brzuch, a potem wrzasnęła:
- ‘Ty napalony zboku! Jak chcesz się całować, to może byśmy się najpierw troche poznali, co?’
Wszyscy wybuchli śmiechem. Ema leżała na podłodze i drżała ze śmiechu(Zuzia tak samo), Mucha z brechty wywróciła się na Adę, które przez to spadła na Georga. No po prostu zbiorowa histeria…

***

Pokój hotelowy…

Posted by admin on 8th Luty 2010 in Bez kategorii

Pokój hotelowy . Na ogromnym łóżku , oparty o ścianę spoczywał starszy Kaulitz .Sławny , uwielbiany przez miliony jak nie miliardy dziewczyn na ziemi .Przystojny , uwodzicielski , zawsze miał to co chciał , dziewczyny ,ciuchy ,wszystko. Tym razem niemiał tego co chciał .Niemiał jej .Siedział i rozmyślał , jaki jest głupi . Jak szczęście ucieka mu przez palcę. W radiu właśnie leciała piosenka Alici Keys “Fallin” .Cicho zaczą ją nucić . Brat nie raz mówił mu iż ma naprawdę dobry głos .Lecz niechciał śpiewać , czuł się w tym niepewnie.Wolał nieryzykować i niezasmakować upokożenia.Nie chciał zaplamić etykiety idealnego chłopaka .Chociaż tak naprawne krył się za nią , nie pokazywał prawdziwej postaci , bał się odrzucenia. Zeskoczył z łóżka i poszedł do łazienki . Zciągna wszystko co miał na sobie i wkoczył pod prysznic . Gorące krople wody spływały po jego tważy , ramionach .Uwielbiał to uczucie wolności , gdy stał nagi pod strumieniami ciepłej wody . Po 15 minutah wyszedł z kabiny prysznicowej , obwiną biały ręcznik wokuł bioder . Nagle ktoś zaczą pukać do drzwi
- znalazł se ktoś porę – wysyczł przez zęby .Dredziasz wyszedł z łazienki podchodziąc do drzwi ,lekko je uchyli . Stał tam basista . Tupał nerwowo nogą .
- no otwóż te drzwi do licha – jednym ruchem otwożył na ościesz drzwi . Troche się speszył widziąc kumpla caluśkiego mokrego tylko w ręczniku z gniewną miną .
- czego dusza pragnie ? – spytał gitarzysta wchodziąc spowrotem do łazienki zamykając za sobą drzwi.Basista wszedł do śrotka , zdziwił się tym co zobaczył w pokoju Toma .Ład i pożądek .Była to rzecz nie spotykana .Zazwyczaj na klamce wisiały damskie stringi , po podłodzie walały się opakowania po jedzieniu lub ciuchy.Tom nigdy nie znajdywał czasu na sprzątanie .Wydawało mu się to mało intotną sprawą w tak zabieganym życiu jakie prowadził .Fakt faktem było takie.
- była u ciebie sprzątaczka? bo u mnie też by się przydało posprzątać – powiedział jeszcze dokładniej badając wzrokiem pokuj Toma. Ani jednej skazy . Błyszczało , ładnie pachniało .
- nie niebyło jej , a co u mnie zawszę musi być jak w chlewie , co nie ? -spytał wychodziąc z łazienki w samych gaciach i ręcznikiem na głowie ,lecz nie uzyskał odpowiedzi , zaś głupi wyraz tważy Georga -..dobra gadaj po co przylazłeś – wzią w dłoń brązową koszule i wciągną ją na siebie , następnie spodnie . W tym czasie basista otrząsną się i klapną na fotel , zakładając noge na noge .
- a więc …-zaczą swoją przemowę -…nasz kochaniutki menadzier prosił bym tobie przekazał wiadomość , cytuję ” Przekarz temu cymbałowi , iż jego podrywy i udawanie casanowy , szkodzi nie tylko jemu ale też zespołowi .Jeżeli jeszcze raz zobacze jego dupę z jakąś panienką to powiesze go za jego skarbeńka , aż zakwiczy jak zażynane prosie ..” , niebij mnie , jak coś to menadziera – skończył zakrywając tważ rękoma.
- eh …no cóż ma on troche racji ..-przyznał to z bulem serca gitarzysta. Już dawno o tym wiedział , lecz jego duma nie pozwalamu mu się do tego przyznać . Georg zdziwił się zachowaniem kumpla . Sądził , że jak zwykle zaprzeczy i wyjdzie trzaskając drzwiami . Lub co gorsza wydrze się na niego . Tym razem siedział spokojnie na łóżku , parząc gdzieś przed siebie .
-dobra , ja spadam , musze skoczyć w kilka miejsc ,a Gucio pojechał do “dziewczyny” -uściskali sobie dłonie , rzucili szypkie nara i basista opuścił pokuj Toma . Zaś on spakował kilka swojich szpargałów do sportowej torby i wyszedł z pokoju w bliżej nieokreślone miejsce.

~~~~*~~~~

Ich tważe były tak blizko , bardzo blizko . Czarnowłosy ują dłońmi jej tważ .Skura taka delikatna , szlachetna i ciepła .Przymróżył oczy , zaczą zbliżać swe usta do jej malinowych ust . Dla niej było na to zawcześnie , bardzio chciała tego złączenie , ale nie teraz . Położyła palec na jego ustach .Bill zdziwiony otwożył oczęta .
- za szypko Bill , za szypko wszystko się dzieje – wyszeptała uwalniając się z uścisku młodniego Kaulitza .Podeszła powoli do okna i oparła się o nie ” pewnie myśli teraz ,że jestem jakąś cnotką niewydymką ”
- spoko , nic się nie stało – powiedział to ze zrezygnowaniem .Był zawiedziony .. z całego serca pragną dotknąc jej malinowych ,wydatnych ust. Za pewne po tacie ich niema , może po mamie ?Teraz , gdy tak siedział na jej łóżku , opserwował ją . Studjował każdą jej część .Był tak cicho . Nikt niewiedział jak przełamać tą niezręczną sytuację .
- niemam zamiaru tu siedzieć do końca życia , więc wybieramy się na spacerek , po tem do kawiarni . – zapowiedział plan na najlbisze kilka godzin czarnowłosy , chytrze się uśmiechając . Chciał jakoś rozładować sytuację .Czuł skrępowanie Moniki gdy tak stała przy oknie ze spuszczoną głową . Pewnie myślała ,że go skrzywdziła.
-no dobrze , ale musze się wyszykować – odeszła od okna i podeszła do szafy gdzie powiesiła większość ciuchów . Czarnowłosy usiadł na krawędzi łóżka i patrzył na nią.Wyciągneła fioletową mini , czarby top , fioletowy żakiet w szkocką kratę . Wzieła ciuszki i pobiegła do łazienki . Wzieła szypciutki prysznic , wytarła się ręcznikiem , ubrała się .Włosy ułożyła w delikante fale .Popsikała się perfumami i wruciła do pokoju .
- fififi ładnie ładnie , tak więc możemy ruszać – Bill chwycił Monike pod ramię i ruszył do wyjścia z jej pokoju . W ostatniej chwili chwyciła torbę i zatrzasneła za nimi drzwi . Szli powoli chodnikami Berlina . Z daleka opserwując ich , powiedzieć można iż to para . Zakochani młodzi ludzie , kochankowie . Nic się dla nich nie liczylo w tej chwili . Strasznie polubili swoje toważystwo .”Zdrada” Toma można powiedzieć , złączyła ich ,scaliła . Byli tak samo wrażliwi , tak samo nienawidzili zdrady , kłamstw . Stawiali na swojim i byli uparci jak osły . Młodszy Kaulitz zaprowadził swą toważyszkę do kawiarni gdzie był ostatnio . Tym razem było troche więcej osób . W oddali zobaczył Gustava z …Maliką ?.Tak to była ona.Siedzieli blizko siebie , trzymając się za ręce , gawędziąc i śmiejąc się.
- patrz Bill …to Gucio i Malika , ciekawe co ona tu robi, no niestuj tak misiu idziemy – szarpneła czarnowłosego na rękę .Ruszyli w stronę swych znajomych .Kilka osób odwruciło się i spojrzało na nich w tym jedna czarnowłosa dziewczyna z bladą tważą i krwisto-czerwonymi ustami.
- misiu ? hmmm mów tak do mnie cały czas – wyszeptał Monice na uszko ,delikatnie je muskając ustami . Po brunetce przeszło stato mrówek , a na policzki wdarły się dwa soczyste rumieńce – jak ja lubie gdy się rumienisz -dodał widziąc reakcję dziewczyny.
- przestań , wyglądam pewnie jak dorodny burak ….o cześć Malika , hej Gucio , co wy tu razem? hmmmm …
- aaa …cześć Monika &Bill , my tu tak przyszliśmy pogadać , coś przekońsić , a wy?-szypko wymigał się z głepszych tłumaczeń perkusista . Było to troche zabawne , Malika dusiła w sobie śmiech , a Gusio …on to gorszy burak się zrobił od Moniczki . Chwile pogadali , pośmiali się i Gucio z Maliką powiedzieli ,że mają zamiar się jeszcze gdzieś przejść i poszli . Tak więc Bill i Monika zostali pozostawieni sobie . Usiedli przy stoliku i samówili po ogromnej porcji lodów truskawkowo ,malinowych z polewą toffi .Śmiali się , gadali o wszystkim zajadając się lodami . Opowiadali sobie różne historie z dzieciństwa , co raz wybuchając niepochamowanym śmiechem .Robiło się już ciemno , słońce chowało się , a ludzie opuszczali kawiarenkę .
-Bill ja musze już wracać do domu , mam jeszcze sporo do roboty
-dobrze , ale odprowadzię cię , niebędziesz chodzić sama o takiej poże-..czarnowłosy zapłacił rachunek i wyszedł wraz z Moniką z kawiarni . Szli tak blizko siebię , wciąż rozmawiając . Po brunetce przeszły ciarki gdy zawiał wiatr .
- choć do mnie , trzęsiesz się jak galareta – Bill przyciągną brunetkę do siebie .Nawet niezdąrzyła nic powiedzieć .Było jej taaak cieplutko i miło w jego objęciach.”ładne perfumy :”
-hmmm …-aż zamruczała z radości . Młodszy Kaulitz tylko uśmiechną się sam do siebie .
-Bill ….- powiedziała Monika , tak cichutko jakby myślała na głos .Lecz on to usłyszał
-tak to ja ….- powiedział z lekkim rozbawieniem .
- …może zostaniesz dziś u mnie ? ….- powoli odwruciła głowę w jego stronę . Wpatrywała się w niego , a on ….uśmiechną się .Bardzio pasowała mu ta propozycja . Wiedział jednak iż do niczego niedojdzie . Ona ma swoje zasady .Czarnowłosy wie , że to wszystko dzieje się i tak szypko . Może za szypko?Wszystkie chwile z nią chciał by zapisywać , fotografować , tak by ich niezapomnieć . Ich się nieda zapomnieć .Wdarła się do niego , opanowała całego .W jego głowie jest tylko ONA.Od tak dawna chciał kogoś obdarzyć swojim uczuciem , ciepłem , dotykiem ..miłością .Czuł całym sobą ,że Monika jest tą osobą . Jej uśmiech … sprawiał ,że się rospływał , miękły mu nogi . Jej dotyk …podniecał go ,stawał się zwierzęciem spragnionym jedzienia . Jej głos …była dla niego najpiękniejszą muzyką .
- z miłą chęcią …- odparł chichutko .Chwycił jej dłoń i ruszyli do jej mieszkania . Po chwili stali przed nim . Brunetka zmarźnięta otwożyła drzwi i weszli do śrotka . Zdjeli obuwię i poszli do kuchni . Bill usiadł wygodnie przy stole i rozglądał się do okoła . Monika właśnie robiła im gorącą herbatę z cytrynką . Wspaniały aromat unosił się nad kubkami ,które po chwili stały na stole . Siedzieli naprzeciwko siebie milcząc i pijąc gorący płyn .
- hmm a Tom i reszta nie będą się martwić o ciebię ? – przerwała ciszę Monika .Nieprzykwykła do ciszy . Była dość wygadana , czarnowłosy też z tego słyną . Gdy jednak milczeli czarnulek opserwował ją i uśmiechał się uroczo powodując rumieńce na jej policzkach . Strasznie się tego wstydziła , lecz inni twierdzili , że to uroczę .
- a co tam , niech się martwią …. i tak niemam zamiaru się dla nich spowiadać .
- idziemy oglądać film ? – spytał na co przytakną głową .Tak więc ruszyli po schodach do jej pokoju .Czarnowłosy usadowił się na łóżku , zaś Monika właczała film , Step up.Gdy już film zaczą się usiadła obok Billa.Byli tak blizko siebie , jej noga spoczywała na jego nodzę . Niewzracała na to uwagę , oglądała film . Młodszy Kaulitz patrzył to na nią to na film . Cieszył się jak małe dziecko gdy był z nią.Gdzieś w połowie filmu poczuł jak jej głowa opadła na jego ramię . Zasneła .Czarnowłosy pochylił się nad nią .Zbliżył swoje usta to jej policzka i złożył na nim całus. Chciał by więcej lecz woli poczekać . Nakrył ich kocem i położył się koło niej.Przez dłuszą chwile leżał na plecach z założonymi rękami na szyji . Poczuł jak Monika przysuwa się do niego i kładzie głowe na jego klace piersiowej. W takiej pozycji zasną .
Słońce już wstało , ptaszki wesoło śpiewały na drzewach , zaś sławny wokalista popularnego niemieckiego zespołu ….właśnie co on takiego robił ? Hmmm ciekawi was . Otóż nic spejalnego . Powoli otwożył swe oczęta i przeciągną się .Tak był w pokoju Moniki .Czuł się jak w niebie.Do jasnego pokoju wpadały promyki światła , firanki wesoło powiewały , a do okoła unosił się zapach jej kwiatowych delikatnych perfum.Spojrzał na drugą część łóżka . Brunetki ani widu ani słychu . Choć też nie do końca prawda , było ją słychać z łazienki jak śpiewała na maxsa piosenke Dirty Christiny A. Jej ulubiony kawałek . Bill uśmiechną się pod nosem i usadowił się
wygodnie na łóżku.Chwycił swoja komórkę ,która spoczywała na stoliku obok. 10 sms ,15 nieodebranych połączeń ,a co tam . Nagle drzwi do pokoju otwożyły się . Do pokoju weszła ” tanecznym” krokiem Monika .Caluśka mokra , z turbanem na głowie i ręczniekiem przysłaniającym ..to co trzeba . Sądziła chyba że jej gość smacznie śpi . Rozczarowała się widziąc czarnowłosego siedziącego na łóżku z bananem na głowie .Aby niewybuchnąć śmiechem zakrył usta dłonią .
- eeee no , to ty już nie śpisz? – zadała dość głupie pytanie .Bill tylko pokiwał głową.Nagle się zachwiał i zleciał na podłoge .Tym razme to Monika tłumiła w sobie śmiech . Bill wstał powoli z podłogi kierując się do wyjścia z pokoju.
- ja pujdę do kuchni , a ty tu się szykuj hihihi – czarnulek hihocząc pod nosem zszedł na dół do kuchni gdzie wyją sok i nalał do szklanki . Usadowił się przy stole i pił napuj przypominając sobie mine Moniki gdy go zobaczyła hahaha.W tym czasie brunetka zamkneła drzwi na czarnowłosym i przeklneła sama siebie .
- ale ja jeste głupia ….no dobra czas się ubrać – powiedziała cicho do siebie . Tak więc wyjeła z szafy czystą bieliznę , mini z dzinsu , brązową bluskę ,pasek z ćwiekami, czarne leginsy. Wzieła wszystkie jej potrzebne rzeczy i poszła do łazienki. Ubrała się , oczy obrysowała czarną kretką , powieki pomalowała na ciemny brąz , mocno wytuszowała rzęsy . Jeszcze tylko permufy i była gotowa.Wyszła z łazienki i zeszła na dół do kuchni .
-sorki Bill za tą akcje u mnie w pokoju -wyciągneła z lodówki jogurt -….pewnie cię obudziłam? – ciągneła dalej siadając na blacie kuchennym i opserwują Billa.
- nic się nie stało , a wcale mnie nieobudziłaś -powiedział poprawiając włosy-….wiesz dzięki ci bardzio za gościnność i wogle ale muszę spadać bo chłopacy jadą na sesję po tem na wywiad i muszę z nimi -…muwił to wstając z krzesła .
- rozumiem ….jak coś to dzwoń -brunetka zeskoczyła z blatu i odprowadziła Kaulitz-a do drzwi .Na pożegnale pocałowali się w policzek i powiedzieli “cześć”
-co by tu porobić ….o dokończyć te meblowanie .